Stawiam na 2.7

Stawiam WordPressa 2.7 w wersji RC2, który właśnie się był ukazał, równo miesiąc po pierwotnie zaplanowanym wydaniu pełnej wersji. Stawiam go tu na blogu, bo RC2 oznacza IMHO, że za chwilę będzie już wersja pełna 2.7 i chyba nie należy się obawiać czegoś nieoczekiwanego.

Zresztą 2.7 już od wczesnej bety towarzyszy mi na testowej instancji tegoż blogaska i nie zanotowałem żadnych problemów, ani z wtyczkami, ani z bazą czy szablonem.

Stawiam go więc już teraz, mimo że miałem zamiar przetestować i podrasować sobie jakiś nowy szablon, co do tej pory nie udało mi się, i zapuściłem nieco i bloga i pracę nad jego graficznym rozwojem. Bo, zgodnie z rekursywnym prawem Hofstadtera (to jedno z tych Murphy’ego): wszystko zawsze trwa dłużej niż zakładasz, nawet biorąc pod uwagę prawo Hofstadtera. ;)

Stawiam też, że pełna wersja WordPress 2.7 ukaże się za dwa dni, 12 grudnia (bo to taka ładna, okrągła data ;) i że od obecnego RC2 bedzie się różniła najwyżej kilkoma nieistotnymi szczegółami. Jak się sprawdzi, to ogłoszę się WProrokiem, a jak nie, to i tak nikt, mam nadzieję, nie zauważy ;)

WordPress 2.5.1 – tego instalujcie

Kiedy żartowałem sobie na temat nie instalowania wersji 2.5, nawet nie przypuszczałem, że jestem tak blisko prawdy. Faktycznie, lepiej było się wstrzymać z instalowaniem nowej wersji, która okazała się mocno dziurawa. Może nie tak jak to opisywałem ;) ale jednak.

Wczoraj więc wypuszczono aktualizację 2.5.1, która poprawia ponad 70 błędów, w tym część bardzo istotnych dla bezpieczeństwa bloga. Zaktualizowanych zostało prawie 100 plików, to niemal jedna piąta całości. Jeśli nie chcecie instalować całości, to Ryan na dev blogu WordPressa zaleca podmianę trzech, mających wpływ na bezpieczeństwo: wp-includes/pluggable.php, wp-admin/includes/media.php, i wp-admin/media.php. Zalecana jest jak najszybsza aktualizacja, gdyż jeden błąd jest krytyczny, szczególnie w przypadku umożliwiania każdemu rejestrowania się na blogu.

Wydaje się, że naprawione zostały najpoważniejsze błędy nowej wersji i teraz już warto przechodzić na 2.5.1 (jeśli macie 2.5 to koniecznie, a jeśli poprzednie wersje, to właśnie jest dobry moment by rozważyć aktualizację). Natomiast koniecznie trzeba uaktualnić przynajmniej do wersji 2.3.3, która łata poprzedni krytyczny błąd, narażający bloga na spam. Nawet jeśli masz w nosie spamerów, to Technorati zapowiedział, że nie będzie indeksował wrażliwych na ataki blogów, opartych na wcześniejszych wersjach WordPressa. Więc jeśli zależy Ci na rankingu Technorati (a gdy np. piszesz coś za pośrednictwem Krytyków, to powinno Ci zależeć), to nie masz wyjścia ;)

U mnie 2.5.1 już śmiga i nie widać żeby coś się popsuło. Czego i Wam życzę :)

Nie instalujcie WordPressa 2.5!

Jeśli jeszcze nie zainstalowaliście WordPressa 2.5 to możecie dziękować Bogu. A jeśli nieopatrznie juz to zrobiliście, to usuńcie go jak najszybciej! Może jeszcze nie jest za późno.

wpupdate.png

Od kilku dni wszyscy blogerzy atakowani są natarczywym komunikatem, nakazującym instalację nowej wersji. Jak donosi chiński blog Jedi.org prowadzony przez dysydenta Mace Windu, Matt M. razem z całą firmą Auto.matt, w zamian za ustępstwa rządu chińskiego w sprawie uwolnienia chińskich blogów na platformie WordPress.com, zgodził się umieścić w kodzie najnowszej wersji WordPressa konia trojańskiego, który po zainstalowaniu na blogu infekuje nie tylko samego bloga i jego środowisko, ale również komputer autora, a także wszystkie komputery osób odwiedzających bloga, które pozostawiły jakikolwiek komentarz. Podobno kod tego trojana jest tak skomplikowany, że właśnie jego implementacja spowodowała tak znaczne opóźnienie wydania wersji 2.5 oraz pominięcie wersji 2.4, w której złośliwy kod mógł zostać wykryty.

Jedynym ratunkiem, jak pisze Mace Windu, jest natychmiastowe odinstalowanie WP i przejście w trybie pilnym na wersję najwyżej 0.91, ewentualnie na platformę blox.XXX. Jeśli deinstalacja nastąpi do 48 godzin po zainfekowaniu, ofiarom grozi co najwyżej krótka przerwa i częściowe wyczyszczenie portfeli i automatyczne usunięcie z bloga wszelkich haseł i banerów popierających wolny Tybet. Jeśli od zarażenia upłynęło więcej czasu, jedynym wyjściem jest wpłacenie dobrowolnej darowizny na dowolne konto i dowolny cel, oraz dostarczenie skanu dowodu do chińskiej ambasady w kraju w którym prowadzony był hosting – tylko w tym przypadku blog zostanie odblokowany.

Kod Trojana jest tak silny, że pracujące nad nim od kilku dni specjalne oddziały służb SIS, Lakam i USSS, wsparte siłami CBA musiały oderwać od prac przy hakierowaniu mrocznego linusku samego Ch.Ch zwanego Ch.Ch., który ma wesprzeć siły jasnej strony. Prace nad wynalezieniem skutecznego antidotum trwają. Pozostaje tylko czekać i mieć nadzieję. I jak najszybciej usunąć złowrogą wersję WordPress 2.5

źródło Money.plStrona vvordpress.org została zamknięta przez służby specjalne, a twórcy chwilowo internowani w oblężonej twierdzy. Matt próbował ukryć się w naszym kraju, wspomagany przez niejakiego Fanatyq’a (z Lipiec Reymontowskich), który jak się mówi na mieście, był śpiochem i czekał tylko na sygnał, namawiając niewinnych do używania WordPressa na swoim blogu, zwanym dla niepoznaki polskim bloggerem ;) Jednakże Matt został aresztowany (co widać na zdjęciu obok) a Fanatyq jest nadal poszukiwany.

Cieszę się, że nie udało mi się upgrade’ować bloga do wersji 2.5. Przeczucie jakieś czy co? Albo zadziałały siły wyższe, żeby i Was miał kto ostrzec.

WordPress 2.3 już jest

Z minimalnym opóźnieniem, 25 września 40 minut po północy czasu UTC, ukazała się zapowiadana od dawna wersja 2.3 „Dexter” – na cześć saksofonisty Dextera Gordona (już od wersji 1.0 wszystkie główne wydania WordPressa miały nazwy kodowe odnoszące się do muzyków jazzowych).

W ciągu pierwszej godziny od wydania, nowa wersja została ściągnięta ponad 30 tysięcy razy, a serwery co chwilę serwowały ;) błąd 503, zazwyczaj oznaczający przeciążenie. Można powiedzieć, że społeczność WordPressowych blogerów bardzo czekała na tę wersję. Tak, ja też czekałem i już od paru chwil mój blog jest dumnym „posiadaczem” najnowszej wersji swojego silnika.

Najważniejsze i najbardziej oczekiwane zmiany w tej wersji to:

  1. Obsługa tagów – do tej pory do tego wymagane były specjalne wtyczki, teraz tagi są już wbudowane w WordPressa. Przy okazji zmieniła się znacznie struktura tabel (odpowiedzialnych za klasyfikowanie wpisów według kategorii i tagów) w bazie danych. Dla użytkowników wtyczek odpowiedzialnych do tej pory za obsługę tagów, takich jak Ultimate Tag Warrior czy Simple Tag, przygotowano narzędzia do importu już istniejących tagów. Możliwa jest również zamiana niektórych (lub wszystkich) kategorii na tagi.
    Jeśli uważacie, że obsługa tagów w WordPresie jest dość skromna, szczególnie w porównaniu w wymienionymi wtyczkami, to zapewne macie rację ;) Ryan Boren, jeden z twórców WP pisze na swoim blogu, że prostota w tej wersji jest zamierzona i w kolejnej zostaną dodane najważniejsze i najczęściej wykorzystywane przez użytkowników (i autorów wtyczek) funkcje. Na razie wymienia dwie takie wtyczki:  Advanced Tag Entry (którego też używam do zarządzania tagami) i Click Tags, które rozszerzają skromną funkcjonalność natywnych tagów WordPressa.
  2. powiadamianiePowiadamianie o nowych wersjach, zarówno samego WordPressa, jak i zainstalowanych wtyczek, również tych nie uruchomionych. Dotyczy to tylko wtyczek, które są dodane do katalogu pluginów WP.org.
  3. Usprawnione zarządzanie postami – wprowadzono szereg filtrów pozwalających na znajdowanie postów lub statycznych stron według różnych kryteriów – autora, kategorii, daty czy typu wpisu. Dodano nowy status wpisu: oczekujący na akceptację, pozwalający na lepsze zarządzanie jeszcze nieopublikowanymi wpisami w przypadku bloga pisanego przez wielu autorów.
  4. Wprowadzenie jeszcze bardziej przyjaznych (dla użytkownika i dla wyszukiwarki) adresów URL – przekierowania, wymuszanie adresu bez ‚www’ (zależnie od preferencji użytkownika i ustawienia adresu bloga), naprawianie niekompletnych linków (tak przynajmniej twierdzą twórcy, być może działa to dla tytułów postów w jęz. angielskim).
  5. Ponad 350 różnego rodzaju aktualizacji, poprawek i usprawnień, poprawiających szybkość, bezpieczeństwo i wygodę użytkowania WordPressa.

Szczegółowe informacje o nowościach każdy z piszących bloga opartego o WP znajdzie na swoim dashboardzie ;)

Swojego bloga zaktualizowałem już kilka dni temu, do wersji RC1, od tamtej pory wszystko działa OK, mam chmurkę tagów, która zapewne będzie rosła (o ile starczy mi zapału ;). Ponieważ wersja 2.3 wprowadza duże zmiany, najlepiej jest usunąć stare pliki i wgrać od nowa całość katalogu z nową wersją. Szczegółowe instrukcje znajdują się na stronie WordPressa, zapewne PolskiBlogger też coś na ten temat napisze. Pamiętaj, aby zabezpieczyć wszystkie pliki, które były samodzielnie zmieniane, tudzież pluginy i motywy graficzne z katalogu wp-content.

Przed aktualizacją bloga należy koniecznie sporządzić kopię zapasową bazy danych – w przeciwnym wypadku niemożliwe będzie przywrócenie poprzedniej wersji, gdyż 2.3 dodaje nowe tablice i usuwa niektóre stare z bazy, oraz porządkuje nieużywane pola.

Koniecznie trzeba też sprawdzić czy wszystkie używane wtyczki są kompatybilne z nową wersją WordPressa. Zacząć można od listy przetestowanych wtyczek w WP Codex. To że nie ma tam jakiejś wtyczki nie świadczy jeszcze, że nie będzie działać w wersji 2.3, być może po prostu nie została jeszcze zgłoszona jako kompatybilna, trzeba wtedy samemu pofatygować się na stronę autora wtyczki i sprawdzić. Gorzej, jeśli znajdziemy naszą wtyczkę na liście wtyczek sprawiających kłopoty, ale to tez może być przejściowe i autor w niedługim czasie napisze aktualizację. Jeśli przez parę tygodni niekompatybilna wtyczka nie zostanie zaktualizowana, może to oznaczać, że prawie nikt jej nie używa ;) i warto sprawdzić czy może jest jakaś inna o podobnej funkcjonalności. W ostateczności (i o ile znacie przynajmniej trochę PHP) możecie sami pokusić się o napisanie nowej wersji wtyczki bez której nie możecie żyć, kompatybilnej z najnowsza wersją WP.

Jeśli będziecie w środę wieczorem (o siódmej tamtejszego czasu) w San Francisco, to nie przegapcie WordPress Upgrade Party, którego gospodarzem będzie inny z twórców WP – Matt Mullenweg. Jak sam pisze, zapewnia drinki (mocne i lekkie) i  bezprzewodowy dostęp do internetu. Wystarczy przyjść z laptopem, by zapewnić sobie fachową pomoc i zapewne niezłą zabawę przy aktualizacji bloga. Szkoda, że u nas nie odbywają się takie spotkania.

Zamierzacie uaktualnić swojego bloga do wersji 2.3?

WordPress 2.3 RC1, upgrade zielonego bloga

Z jednodniowym opóźnieniem ukazała się Release Candidate 1 nowej wersji WordPressa. Do oficjalnej premiery (przypomnę, w najbliższy poniedziałek) pozostało już tylko kilka dni. A ponieważ RC1 jest już bardzo stabilna i niemal ostateczna, zdecydowałem się na upgrade. Czytaj dalej WordPress 2.3 RC1, upgrade zielonego bloga