Jak zdobywać autorytet w blogosferze i podnieść sobie rating u krytyków

Pomijając wszelkie kontrowersje, jakie budzi publikowanie na blogach postów sponsorowanych, łącznie z niemałym szumem jaki spowodowało obniżenie, czy wręcz wyzerowanie przez Google wskaźnika PR blogom współpracującym z serwisem payperpost, współpraca z polskim odpowiednikiem payperpost.com – serwisem krytycy.pl (o ile się na nią zdecydujesz, odrzucając zarzuty o nadmierne skomercjalizowanie blogosfery) stawia przed Twoim blogiem (a więc Tobą jako jego autorem) kolejne wyzwanie: w jaki sposób, zgodny oczywiście z zasadami blogvertisingu oraz ze zdrowym rozsądkiem (co oznacza wg mnie proporcję treści sponsorowanej do całości bloga co najwyżej 1:10), mieć z tej współpracy najwięcej satysfakcji ;)
Nie dość że tytuł jest niesamowicie długi, to jeszcze powyższe zdanie jest chyba najdłuższe, jakie kiedykolwiek napisałem ;)

Zależy to głównie od Ciebie: od tego za jaką cenę jesteś gotowa/gotów napisać zamówiony artykuł, w jakich kampaniach otwartych zdecydujesz się wziąć udział. Ale żeby Twój blog został wybrany przez potencjalnego reklamodawcę, musi spełnić pewne wymagania. Jednych z nich, z punktu widzenia serwisu najważniejszym, jest rating krytycy.pl. Wzór według którego ów rating jest wyliczany dostępny jest na blogu krytyków. Świetny artykuł na temat ratingu napisał niedawno Krzysztof Lis, podkreślając że najlepszym sposobem na podniesienie ratingu swojego bloga jest otrzymywanie jak największej ilości linków zwrotnych, mających wpływ na wszystkie pięć składowych ratingu, a największy wpływ mają reakcje innych blogerów na to piszesz na swoim blogu.

Ale w jaki sposób zdobywać linki do swojego bloga? Prostej recepty nie ma, najpewniejszym, choć wcale nie najłatwiejszym sposobem jest po prostu pisanie na blogu artykułów, które mogą być przez innych uznane za ciekawe, użyteczne lub z innych powodów warte wspomnienia. Na pewno nie warto bezmyślnie kopiować cudzej treści, w największej cenie są własne przemyślenia autora, wsparte osobistym doświadczeniem i oczywiście garścią przydatnych linków (tak właśnie tworzy się komunikację międzyblogową). Warto również linkować do innych ciekawych blogów, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w zamian również otrzymamy wartościowy link zwrotny. Ciekawie o zdobywaniu linków napisał ostatnio Łukasz Sobek (którego blog gorąco polecam wszystkim szlifującym język angielski).

Pomocne może być też pięć ważnych wskazówek SEO dla blogerów, o których pisze Donna na Blogging Tips. Nie wpływają one bezpośrednio na rating, ale są bardzo pomocne dla łatwiejszego znalezienia bloga przez zainteresowanych jego treścią czytelników :

  1. Optymalizacja tytułów wpisów – nieumieszczanie w nich długiej listy słów kluczowych, ale też nie stosowanie domyślnych tytułów, składających się z nic niemówiących ciągów liter i cyfr. Na blogach opartych o WordPressa warto stosować wtyczkę All in One SEO Pack, pozwalającą na łatwa optymizację tytułów i opisów
  2. Używanie jednolitej preferowanej domeny (zdecydowanie się czy ma występować z przedrostkiem www, czy bez niego i systematycznie stosowanie jednej wybranej wersji. Przeglądarki widzą strony z przedrostkiem i bez oddzielnie co sprawia że rozdzielają na nie ruch, a warto by cały koncentrował się na jednej.
  3. Linkowanie do najlepszych, najczęściej czytanych postów na blogu, co pozwoli na znalezienie ich jeszcze większej liczbie czytelników, co również może przełożyć się na częstsze otrzymywanie linków zwrotnych z innych blogów.
  4. Wykopywanie (może nie koniecznie przez samego autora) najlepszych postów na wszelkiego rodzaju serwisach bookmarkowych. Do tego świetnie nadaje się opisywana przeze mnie ostatnio wtyczka ShareThis. To też walnie (a może nawet najbardziej) przyczynia się do skierowania dużej liczby potencjalnych czytelników na Twojego bloga.
  5. Tworzenie komunikacji międzyblogowej, linkowanie do innych, umożliwianie łatwego komentowania Twojego bloga. Dobrym pomysłem jest też nie stosowanie tagu nofollow w komentarzach, o czym też niedawno pisałem w artykule o byciu przykładnym obywatelem blogosfery.

Najlepszym sposobem na zwiększenie i ratingu i ogólnie zainteresowania Twoim blogiem jest po prostu jego zawartość, Twoje przemyślenia, wartościowe treści które za sobą niesie. Jeśli treść nie będzie ciekawa, żadne techniki czy sztuczne pompowanie rankingów czy linków przychodzących na dłuższą metę nie pomogą. Staram się tę zasadę wdrażać na moim blogu, na ile skutecznie ocenią, mam nadzieję, jego czytelnicy.

Życzę wszystkim (sobie również) jak najwyższych ratingów, mnóstwa przychodzących z wielu blogów linków, i może się okazać że pisanie i tworzenie więzi międzyblogowych sprawi wiele radości i da więcej satysfakcji od tych paru groszy, zarobionych za pisanie postów za pośrednictwem serwisu krytycy.pl ;)


Artykuł komercyjny zgodny z etyką blogvertisingu.

Krytycy.pl

Nie zaczynaj za wcześnie!

Falstart to jeden z najczęściej popełnianych błędów na początku blogowej kariery. Częsty i dosyć dotkliwy w skutkach.

Nie rozgłaszaj, nie reklamuj swojego bloga zanim nie będzie gotowy!

Jeśli zamierzasz poważnie podejść do blogowania, nie możesz sobie pozwolić na falstart. Nowy blog, szczególnie jeśli jego tematyka jest ciekawa, potrafi przyciągnąć w pierwszym okresie sporo osób zainteresowanych tym, czy znajdą na nim coś, czego wcześniej nie znali. I jeśłi uznają go za wart ich czasu będą na niego chętnie wracać – oczywiście pod warunkiem, że od pierwszego wejrzenia wyda im się interesujący i za każdym razem znajdą na nim coś coś nowego.

Pierwsze wrażenie – tego nie można przecenić. Dlatego nie zaczynaj reklamować swego bloga na wszystkie strony, kiedy są na nim ledwie dwa, trzy posty. Poczekaj aż wypełni sie treścią.

Najpierw treść, potem rozgłos.

Treść, podstawa blogowania, najważniejsza rzecz na blogu, będzie tematem kolejnych postów. Jeśli podobają Ci się moje posty i chcesz je dalej czytać – zaprenumeruj zielonego bloga przez kanał RSS.

Zanim zaczniesz: o czym pisać na blogu?

Jak wybrać dobry temat na bloga?

Jeszcze zanim powstanie Twój blog, zastanów się na jaki temat chcesz pisać. Oczywiście, możesz najpierw założyć bloga, a dopiero później wymyślić sobie właściwy temat do pisania, ale o ile Twój blog ma być czymś więcej niż spontanicznym opisem Twoich przeżyć i wrażeń, to nie jest to dobry pomysł. Uwierz, mimo iż jestem początkującym blogerem (a może właśnie dlatego), to kilkakrotnie już powoływałem do istnienia blogi, które niedługo potem kończyły swój krótki żywot, właśnie z braku właściwego pomysłu. Po prostu znudziły mi się, zanim na dobre zdążyłem się rozkręcić.

Oczywiście w Twoim przypadku może być inaczej, ale jeśli blog ma osiągnąć sukces i przyciągnąć szerszą publiczność, to musi być wypełniony treścią, która zainteresuje nie tylko Twoich znajomych i przyjaciół. A po utworzeniu bloga trzeba tworzyć, tworzyć, tworzyć, a nie zastanawiać się dopiero na jaki temat pisać. No chyba że jesteś omnibusem i tworzenie sensownych treści na dowolny temat, dłuższych niż dwie linijki tekstu kilka razy w tygodniu nie sprawi Ci najmniejszego problemu.

Jak dobrze znasz temat, na który chcesz pisać?

Jako się rzekło: blogować każdy może. A skoro tak, to i wybór tematu jest całkowicie dowolny. Możesz pisać o czym tylko chcesz. Najlepszym wyborem będzie coś na czym się dobrze znasz, czym zajmujesz się na co dzień, Twoje hobby, praca, itp. Wiadomo, że na bliski temat można rozmawiać godzinami, a więc można również tworzyć sążniste artykuły na blogu. Pisanie o czymś czym co Cię nie interesuje, nie ma specjalnie dużo sensu.

Blog, która ma przyciągnąć i co najważniejsze utrzymać wiernych czytelników, nie powinien skupiać się na zbyt wielu tematach. To oczywiste, że wielotematyczność pozwala początkowo zainteresować szersze audytorium, ale większość z nich już nie wróci, nie mogąc doczekać się kontynuacji tematu. Dlatego lepiej jest pisać na jeden, konkretny temat i przez to mocniej związać ze swoim blogiem zainteresowanych czytelników.

Czy to popularny temat?

Oczywiście warto pisać na temat, na który masz dużo do powiedzenia, ale żeby to miało sens, muszą znaleźć się czytelnicy, również zainteresowani tematem o którym piszesz na swoim blogu, którzy będą chcieli czytać i często do niego zaglądać. Jeśli temat będzie mało popularny, to zbudowanie wokół niego większej społeczności zawsze będzie zadaniem ponad siły.

Jak duża jest konkurencja?

Mierząc się z popularnym tematem nie można zapominać, że im bardziej temat jest znany, tym więcej może być chętnych do wzięcia go na swój warsztat. Istnieje możliwość, że temat, który wydał Ci się odpowiedni, znany i wystarczająco popularny, znajdzie również uznanie w oczach innych blogerów. W internecie jest coraz więcej informacji, na coraz więcej tematów, staje się, albo nawet już stał się śmietnikiem i może się wydawać, że nie ma już tematów które można opisywać na blogu.W niektórych przypadkach to może być prawda, ale przecież nie musisz koniecznie wybierać najpopularniejszego tematu, wybór bardziej niszowego może przynieść więcej satysfakcji i uznania.

Jak długo jesteś w stanie pisać na ten temat?

Innymi słowy, czy znasz go wystarczająco by nie okazało się, że po miesiącu nie ma już o czym pisać. Albo czy masz dostęp do źródeł informacji, które szybko przyniosą nowe dane i inspiracje związane z wybranym przez Ciebie tematem. To mogą być gazety codzienne, magazyny, a również, a może nawet przede wszystkim źródła internetowe- takie jak wydania online Twoich ulubionych gazet, Google News, Dziennik Internautów, czy Wikipedia albo źródła obcojęzyczne, których jest znacznie więcej i zawierają więcej treści (ale wymagają znajomości języka obcego – co nie musi być przeszkodą, wręcz może rozwijać umiejętności językowe).

Znajdź swoją lukę rynkową

Teraz czas na wybór tematu. Prawdopodobnie nie uda się w maksymalnym stopniu spełnić wszystkich opisanych wyżej kwestii (jeśli tak, to jesteś szczęściarzem). Najlepiej byłoby pisać na fascynujący temat, który znasz od podszewki, temat bardzo interesujący dla wszystkich i jednocześnie taki, na który prawie nikt by nie pisał. Skoro to prawie niemożliwe, to wybierz temat tak, by znać jego (i Twoje) słabe strony i wiedzieć jak temu zaradzić.

Być może ten blog Ci w tym pomoże.

Co trzeba wiedzieć, żeby zacząć pisać bloga

Pisać bloga może każdy. Nie są do tego potrzebne żadne specjalne umiejętności, ani też wielkie zdolności. Zacząć można w dowolnym momencie (w dowolnym też można skończyć, ale nie o tym traktować ma ten blog). Tak naprawdę potrzebne są tylko chęci i trochę wolnego czasu. A właściwie to całkiem sporo wolnego czasu – aż sam się zdziwiłem jak wiele czasu zajęło mi ostatnio samo przygotowanie się do jego prowadzenia.

Dobrze jest jeszcze mieć coś ciekawego do powiedzenia. Właściwie to najważniejsza, żeby nie powiedzieć jedyna prawdziwa potrzeba. Jeśli nie zainteresujesz swoich czytelników, Twój blog nie odniesie sukcesu. To jasne, no chyba że chce się prowadzić kolejnego bloga w stylu onetowych blogasków, na których jedynym zadaniem i celem samym w sobie dla ich autorów (a właściwie głównie autorek) jest zdobywanie za wszelką cenę jak największej ilości komentarzy. Wtedy nie trzeba nic więcej mówić i pisać poza standardowym, charakterystycznym dla tychże blogerów zawołaniem: daj komcia ;)

Nie przeczę, że zdobycie szerokiej publiczności jest miłe i chyba każdy blogujący autor chciałby by jego twórczość trafiła do jak największej liczby czytelników. Duża liczba komentarzy oczywiście świadczy o dużej popularności bloga, ale nie da się przecież wymusić na odwiedzających zostawiania komentarzy na siłę. Chociaż autorki onetowych blogów to właśnie mniej więcej robią.

Czyli tak naprawdę jedyne co musisz, żeby zacząć tworzyć swojego bloga, to posiadanie jakiejkolwiek, choćby nawet najmniejszej wiedzy na jakiś temat, ewentualnie jeszcze niewielkie umiejętności jej przekazania. Choć można przecież pisać do szuflady i po prostu zostawić po sobie ślad w internecie, ale tym przypadkiem tu zajmować się nie będziemy.

Naszym celem jest stworzenie bloga, na który z zainteresowaniem zaglądać będzie jak największa rzesza czytelników. Bloga, który osiągnie sukces!