Raport o stanie blogosfery w 2011

O ponad 7 lat Technorati przygotowuje i przedstawia cykliczny raport o stanie światowej (siłą rzeczy bardzo anglojęzyczno-centryczny) blogosfery – jak sami twierdzą najbardziej wszechstronne źródło wiedzy o blogerach dla blogerów. Tegoroczny raport ukaże się 7 listopada. Czytaj dalej Raport o stanie blogosfery w 2011

WordPress 2.5.1 – tego instalujcie

Kiedy żartowałem sobie na temat nie instalowania wersji 2.5, nawet nie przypuszczałem, że jestem tak blisko prawdy. Faktycznie, lepiej było się wstrzymać z instalowaniem nowej wersji, która okazała się mocno dziurawa. Może nie tak jak to opisywałem ;) ale jednak.

Wczoraj więc wypuszczono aktualizację 2.5.1, która poprawia ponad 70 błędów, w tym część bardzo istotnych dla bezpieczeństwa bloga. Zaktualizowanych zostało prawie 100 plików, to niemal jedna piąta całości. Jeśli nie chcecie instalować całości, to Ryan na dev blogu WordPressa zaleca podmianę trzech, mających wpływ na bezpieczeństwo: wp-includes/pluggable.php, wp-admin/includes/media.php, i wp-admin/media.php. Zalecana jest jak najszybsza aktualizacja, gdyż jeden błąd jest krytyczny, szczególnie w przypadku umożliwiania każdemu rejestrowania się na blogu.

Wydaje się, że naprawione zostały najpoważniejsze błędy nowej wersji i teraz już warto przechodzić na 2.5.1 (jeśli macie 2.5 to koniecznie, a jeśli poprzednie wersje, to właśnie jest dobry moment by rozważyć aktualizację). Natomiast koniecznie trzeba uaktualnić przynajmniej do wersji 2.3.3, która łata poprzedni krytyczny błąd, narażający bloga na spam. Nawet jeśli masz w nosie spamerów, to Technorati zapowiedział, że nie będzie indeksował wrażliwych na ataki blogów, opartych na wcześniejszych wersjach WordPressa. Więc jeśli zależy Ci na rankingu Technorati (a gdy np. piszesz coś za pośrednictwem Krytyków, to powinno Ci zależeć), to nie masz wyjścia ;)

U mnie 2.5.1 już śmiga i nie widać żeby coś się popsuło. Czego i Wam życzę :)

Blogi z pudełka

blog boxesNie, to nie jest recenzja doskonałego software do automagicznego tworzenia blogów, ich promocji, pisania artykułów i zarabiania na blogach bez wysiłku, choć być może coś jest na rzeczy. Ale nie uprzedzajmy faktów ;)

Na razie przyjrzymy się uruchomionemu właśnie przez Wprost pudełku z blogami, czyli serwisowi blogbox.

Kolejny agregator blogów

Niestety, Agora ze swoim blogfrogiem na razie nie spełniła pokładanych w niej (może tylko przeze mnie?) oczekiwań. Inne, obecne na naszym blogowym „rynku” agregatory, jak 10 przykazań, blogowisko czy ostatnio Onet ze swym blog.pl (choć to ostatnie to raczej z założenia system debat międzyblogowych, cokolwiek by to nie znaczyło) to produkty niszowe, dogorywające lub kompletnie nietrafione. Blogbox chyba nie aspiruje do miana polskiego Technorati, ale za to wygląda najładniej ze wszystkich (no chyba że jakiś przegapiłem), które dotąd powstały w polskiej blogosferze.

logo blogboxPodobno Wprost nawet rozdawał zaproszenia do blogboxa (niestety, nie dostałem, widocznie mój blog nie posiada dużej wartości merytorycznej, ale pracuję nad tym ;) Zaproszone blogi, bez oczekiwania i głosowania od razu trafiły do serwisu (teraz, żeby dodać bloga do katalogu musi on uzyskać 50 głosów, na blogi już dodane i zaakceptowane nie ma głosowania, a więc i ich rankingu).

O urodzie i dbałości o szczegóły, tudzież o diggopodobnym stylu głosowania na nowo dodawane blogi i innych drobiazgach dość szegółowo napisał u siebie reuptake. Zauważył m.in. że przy rejestracji Wprost wciska nam subskrybcje swoich newsletterów (a ja zauważyłem, że przy każdej okazji, nawet później, przy edycji profilu ;). Zgodzę się, że podział na kategorie jest niedoskonały (przez to mojego bloga wrzuciłem do kategorii Technologia, co nie do końca oddaje jego charakter i tematykę, ale nic bliższego nie było).

Reuptake skrytykował też wybór adresu w domenie drugiego poziomu com.pl. Podobno com.pl to teraz obciach (tego akurat Marcin nie napisał, ale gdzieś obiło mi się o uszy ;) A ja sobie myślę, że może w ten sposób Wprost chciał podkreślić komercyjny charakter serwisu?

Jak zarobić na blogach (cudzych)

I tu dochodzimy do wspomnianego w pierwszym akapicie sedna. Akceptując regulamin blogboxa zgadzamy się m m.in. na dwa punkty: 11. i 12. pozwalające na publikowanie naszego bloga na stronach www.wprost.pl i zamieszczanie reklam na stronach na których będzie widoczny nasz blog. Czyli to po prostu zwykłe komercyjne przedsięwzięcie, agregator – być może, ale przede wszystkim wykorzystywanie gotowych treści w celach zarobkowych. Inne tego typu serwisy zazwyczaj publikują tylko kawałek wpisu, tu jest po prostu cały nasz blog, otoczony ramką serwisu blogbox i (zapewne w przyszłości reklamami).

Dla mnie to właściwie nie problem, publikuję treści tego bloga na licencji CC BY-SA 2.5 PL i sposób w jaki Wprost ma zamiar je wykorzystywać, w pełni spełnia tej licencji wymogi. Zresztą zgłaszając mego bloga do katalogu świadomie zaakceptowałem regulamin i związane z nim prawa prowadzącej je firmy. Szczególnie, że moje własne reklamy też są widoczne i być może, nawet w ramkach blogboxa, przyniosą mi jakiś dodatkowy dochód ;)

Ale nie wszyscy są tego zdania, cytując ponownie komentarz Marcina Jagodzińskiego (wiem, że przeginam, ale autorytety trzeba często cytować [i to wcale nie ironia]): blog, który chce się liczyć raczej nie powinien sobie pozwalać na występowanie w ramkach, pod innym logo, są autorzy, którzy nie zgadzają się na przedruk czy publikację całej swojej twórczości. Powiecie, że to nie problem, przecież nie muszą dodawać swego bloga do blogboxa. To prawda, ale tu właśnie są aż dwa problemy:

  1. w ten sposób blogbox automatycznie stanie się uboższy o te (najczęściej) opiniotwórcze i warte czytania blogi, więc nie spełni jednego z głównych założeń dobrego agregatora,
  2. (i to już ociera się o naruszenie praw autorskich): bloga może dodać nie tylko jego autor, każdy blog, dodany nawet anonimowo, trafia do poczekalni i może tam tkwić długo, otoczony ramką i reklamami, bo kontakt z nieświadomym wykorzystywania jego bloga autorem nawiązywany jest dopiero po ewentualnym awansie bloga, po otrzymaniu 50 pozytywnych głosów.

Jak już wspomniałem, mi osobiście ta komercja nie przeszkadza, jednak nie bardzo wierzę, że blogbox stanie się pierwszym i najważniejszym agregatorem polskiej blogosfery. Na takiego ciągle przyjdzie jeszcze poczekać. Niemniej dodałem do niego swojego bloga swojego bloga (a zauważyliście, że klawisz do głosowania na tak jest zielony? ;), oczekując, być może naiwnie, że będzie to jeszcze jedna z możliwości jego promocji. Właśnie okazało się, że blog zdobył już wymaganą liczbę głosów i jest już oficjalnie w katalogu blogboxa. Dziękuję ;)

Ciekaw jestem innych opinii, czy dodacie (lub już dodaliście) swojego bloga do blogboxa?

Promocja na Blogfrogu: TOP 100 dla wszystkich

Kolejne zmiany w algorytmie frogranku i niestety znów nie udane. Aktualnie wszystkie z 2385 blogów dodanych do Blogfroga znajdują się w TOP 100. A może to taka promocja? ;)

Czytaj dalej Promocja na Blogfrogu: TOP 100 dla wszystkich

Blogfrog oceni blogosferę?

W czwartek zobaczyliśmy nową odsłonę polskiego odpowiednika Technorati (a przynajmniej aspirującego do tego miana), reanimowanego przez Agorę Blogfroga. Faktycznie to niektórzy widzieli go już trochę wcześniej, byli nawet tacy, co już miesiąc temu wiedzieli, że to właśnie gazeta.pl pod swe skrzydła blogową żabkę przygarnęła ;)

Kolorki serwis ma różnorakie i bardzo intensywne (trochę bije po oczach, ale w sumie mi się podoba), dominujący jest zielony (również w logo) więc czuję się niejako w obowiązku napisać o nim kilka słów ;)

blogfrog.pl

Blogfrog w nowej odsłonie chce być czymś więcej niż tylko zwykłym agregatorem blogowych wpisów. Chce zgromadzić, jak głosi jego motto: najlepsze blogi w jednym miejscu. W celu wybrania tych najlepszych opracowany został specjalny algorytm wyliczający frogrank. Działanie algorytmu jest równie tajne i niezbadane jak googlowego pagerank ;) Wiadomo, że pod uwagę brane są nie tylko oceny czytelników, ale również ilość (i pewnie jakość) linków przychodzących, ruch z samego Blogfroga, tudzież wiek bloga – tu jak wino, im starszy tym lepszy (szkoda, że nie wiek autora, tu miałbym duże szanse ;).

Polski Technorati?

Blogfrog ewidentnie idzie w ślady Technorati – jak przyznaje tebe, to bliskie ich (znaczy Agory twórców Blogfroga) sposobowi myślenia – a nawet wyprzedza: Technorati publikuje cykliczne raporty o stanie światowej blogosfery, a Agora swój pierwszy raport z badania polskiej blogo- (czy bloXo-) sfery ujawniła już w przeddzień oficjalnej odsłony nowego blogfroga ;) Komunikat prasowy Agory mówi że Blogfrog zna „aż” tysiąc trzysta blogów (do dziś jest ich już zapewne trochę więcej), przy jakichś około 90 milionach o których słyszało Technorati, więc znaj proporcją mocium panie, w dodatku większość z tych znanych przez froga to bloxy, ale gazeta zauważyła już że, o dziwo, jest cała masa pasjonujących blogów poza Bloxem ;)

Raport o stanie blogosfery

Raport, a właściwie wyniki największego jak dotąd badania polskiej blogosfery, które przedstawiono we wtorek, były bardzo bloxocentryczne, czego nawet nikt nie ukrywał, ale w takiej sytuacji nazywanie tego badaniem polskiej blogosfery jest wg mnie lekkim nadużyciem, przynajmniej semantycznym ;)

Tak na marginesie: dużą, bardzo dużą wagę badający przykładali do linków prowadzących do blogów, szczególnie linków w blogrollach. Nie negując wagi linków przychodzących, uważam że jednak większą wagę mają pingi i trackbacki powołujące się na konkretny wpis na blogu, bo wystarczy zajrzeć do niektórych blogrolli na bloxie i nie tylko – joggerowe blogi (nie śmiem ich nazwać zarezerwowaną dla onetowych nazwą blogaski, choć wiele z nich takie przypomina) aż roją się od blogrolli odsyłających do takich samych, często-gęsto składających się raptem z kilkuwyrazowych, jedno- dwu zdaniowych notek. I proszę mnie tu natychmiast nie odsądzać od czci i wiary – ja nie generalizuję!

Ciekawe jak wyglądałoby badanie onetowej blogosfery. Czy główną miarą popularności byłyby komcie? ;)

W polskiej blogosferze brakowało brakowało takiego miernika jakości. Może są tacy co im nie brakowało, oczywiście szanujemy ich ;) Dobrze, że w serwis zainwestowała duża i znana (i zasobna ;) marka – to daje duże możliwości rozwoju i osobiście mam nadzieję, że blogfrog nie pójdzie w ślady gwaru, szczególnie, że na tym polu w kraju nie jak dotąd ma żadnej konkurencji.

Czy to jeszcze beta?

Tylko koniecznie musi dopracować narzędzia promocji – starałem się na kilku blogach umieścić przycisk głosowania (ściśle wg instrukcji, potem mniej ściśle). Nie da się. Czyżbym coś robił źle? Chyba nie, bo jeszcze na żadnym blogu tego nie widziałem, a i reuptake sugeruje że nawet na bloxach nie działa. Udało sie komuś? Może po prostu instrukcja coś pomija? Tak czy inaczej – do poprawki. No i dlaczego nie ma żadnej faviconki? Czy mam zasugerować pomoc? ;)

Działa natomiast przycisk „jestem w blogfrog”.
O! Mam frogrank 4. Przyznam, że sam sobie oceniłem kilka postów ;) – skoro ranking nie polega wyłącznie wyłącznie na ocenie przez odwiedzających, więc mam nadzieję, że jakoś mocno nie zaburzyłem oceny popularności tego bloga. Gdyby tak było, to zbyt łatwo dałoby sie manipulować oceną.

A czy Wasze blogi są w blogfrogu?