Mapa internetu v.3

mapa_internetu
A właściwie mapa trendów w internecie, przygotowana przez Information Architects, tym razem już w trzeciej wersji, na koniec 2008 roku.

Mapa przedstawia około 300 najbardziej znanych i wpływowych stron, serwisów i blogów, nałożonych na mapę tokijskiego metra. Web Trend Map 3 jest bardziej elegancka i przejrzysta, oraz bardziej dostępna (w wielu formatach) niż poprzednia wersja 2 (również na planie metra w Tokio) z po łowy 2007 roku.

wtm2008

Mapa trendów w internecie jest dostępna w postaci jpegów w różnych rozmiarach, pliku PDF gotowego do wydrukowania w formacie A3, a przede wszystkim w postaci strony startowej z klikalnymi adresami i często aktualizowanymi najciekawszymi (wg autorów) wiadomościami i informacjami z najbardziej trendy stron w internecie. Oprócz wymienionych formatów mapę można zamówić w postaci plakatu w formacie A0 (ponad metr długości, (119 x  84 cm), za 55 dolarów z przesyłką.

Oprócz mapy trendów podzielonych na oddzielne linie technologiczne, informacyjne czy socjalne, IA pokusili się o przedstawienie prognozy pogody dla internetowego mainstreamu. Czarne chmury i burze zbierają się m.in. nad Yahoo, Microsoftem, eBay i MySpace, a świetlana przyszłość rysuje się np. przed Googlem (z Androidem), Wikipedią, YouTube, Twitterem czy Facebookiem.

Interesujący jest też fragment planu z odczuciami klientów związanymi z konkretną marką (brand experience), w przełożeniu na branżę gastronomiczną. Google, Wikipedia, YouTube i Apple to nektar techno-bogów, a Microsoft (z live.com), MySpace i Washington Post zatruwają żywność. To naprawdę ciekawe, bo Information Architect zajmują się właśnie kształtowaniem i zarządzaniem marką i w tym konkretnym punkcie chyba wiedzą o czym mówią.

Mapa, stworzona przez Japończyków, odnosi się w przeważającej części do angielskojęzycznej części internetu, więc nie dziwi brak marek czy serwisów polskich. Zresztą nawet trudno wyobrazić sobie, który z polskich serwisów jest na tyle znany i opiniotwórczy by znaleźć się w gronie 300 największych.

Ale może ktoś mógłby się pokusić o stworzenie takiej mapy w naszych realiach? Subiektywnej oczywiście, bo taka do której nikt nie miałby zastrzeżeń, zapewne nie zmieściła by się nie tylko w formacie A0 ale nawet  w kilku tomach ;)

It’s unbeta day today, albo jak nie zostałem WProrokiem

No cóż, nikt nie jest doskonały, więc i ja też nie przewidziałem trafnie daty opublikowania finalnej wersji WordPressa 2.7. Nie doceniłem szybkości developerów o jeden dzień. W dodatku zmiany od RC2 wcale nie były tylko kosmetyczne, bo zmieniło się aż 18.

Jeśli chc ecie poznać przyszłość, to wiecie już kogo nie pytać ;) Wyniki lotto na sobotę co prawda znam, ale i tak się nie podzielę.

Chłopaki już zabierają się za prace związane z następną wersją, 2.8, w której dalej będą szlifować interfejs administratora, a przede wszystkim nareszcie zabiorą się za ułomne cokolwiek (spieprzone IMHO od wersji 2.5) zarządzanie widgetami. Czekamy ;)

A dziś w dodatku z fazy beta wylazł też Google Chrome. Przyznam, że coraz częściej go używam, choć do pisania bloga jednak ciągle korzystam z Firefoksa ze wzgledu na użyteczne dodatki i rozszerzenia. Ale nie sposób nie docenic szybkości i znacznie mniejszej pamięciożerności Chrome. A w odróżnieniu od innych (którym czasem sprawiał) mi od dawna Chrome nie sprawiał żadnych problemów.

Jak na połowę ostatniego miesiąca w roku, to bardzo bogate prezenty. A do Gwiazdki jeszcze prawie dwa tygodnie.

Kim jest Magda, Magda G.?

Dominik rozpoczął był u siebie wspaniale się zapowiadający cykl pięknych kobiet w reklamie i to tak rozpoczął, że właściwie mógłby już nie kontynuować ;) – bo przebić panią dobitnie acz ślicznie odmawiającą Ani Guzik kredytu nie będzie łatwo. Choć liczę oczywiście na ciąg dalszy.

A u mnie już od …fnastu dni leży rozgrzebany wpis na pokrętnie podobny temat: o kobietach co się same reklamują ;)

Bo kobiety reklamują się w AdWords! Tzn. wyświetlają mi się w AdSense ;) Oprócz intensywnie promującej się ostatnio w internecie Maryi z medalikiem na trudne czasy, równie intrygująca, acz o znacznie mniejszym zasięgu i nie wywołująca tak skrajnych emocji jest reklama tajemniczego bloga Magdy Gleinert (znalazłem ją nawet u siebie na blogasku, a jak dotąd o żadnej Magdzie nie pisałem, więc musimy mieć jakieś inne wspólne kluczowe słówka).

Blog jest o tyle tajemniczy, że najpierw go wcale nie było, a teraz co prawda jest, ale niemrawy bardzo. Nie żebym krytykował, ale nie umiem odgadnąć zamysłu. Blog jest bardzo osobisty, kilka zdjęć i wynurzeń jakich wiele. Oczywiście nic mi do tego co kto sobie reklamuje, ale naprawdę chciałbym zrozumieć co tak naprawdę promuje ten blog? Może ktoś wie? Czy tylko mnie intryguje ta reklama? W końcu za darmo googiel nie daje.

To że ktoś płaci wykorzystały szybciutko gołe baby, rejestrując się właśnie pod nieistniejącą dotąd, a reklamowaną nazwą w blogspot. Przez chwilę miały reklamę za frajer, ale szybko się ktoś (Magda?) zreflektował i obecnie reklama prowadzi do właściwego bloga.

Krótkie googlanie przyniosło efekty w postaci profili w GoldenLine, Profeo i na naszej-klasie. Stąd wiem, że p. Magda jest byłym muzykiem/wokalistą, a ekantem obecnie (w tej agencji co ostrzy i biedronka leży i motylek tam lata, i dmuchawce).  A może właśnie o to chodzi, bo tej agencji ostatnio wszędzie pełno i może ja też się złapałem i dałem omotać dziwnej reklamie ;)  Pokrętne to bardzo, ale kto ich tam wie ;)

Przypomniało mi się właśnie, że mam gdzieś taki kupon na AdWordsy, wart teoretycznie jakieś 200 zł, więc tez może sobie taką reklamę fundnę ;)

Na ewentualne zarzuty, że wsadzam w nie swoje i grzebie w osobistych odpowiadam, że jak ktoś powierza swoje nazwisko googlowi do wyświetlania w reklamach,  to chyba liczy się z tym, że ktoś to nazwisko zauważy ;) A mnie to naprawdę intryguje i jeśli ktoś coś wie, to może się podzielić w komciu lub jeśli nieśmiały to ew. na zakładce z kontaktem.

Hołdys śpiewał był onegdaj, że później wyjechała stąd, aby zmazać grzech i zatrzeć ślad. Ale to była Magda K. – Magda G. natomiast wjechała i zostawiła po sobie niezatarty ślad w archiwach wielkiego G ;)

Nie wiesz o czym pisać? Zajrzyj w statystyki

keywordsWbrew pozorom i niektórym opiniom nie jest to nowy trend (ja się od zawsze niezmiennie zachwycam kejłordsami publikowanymi cyklicznie przez Barta), ale ostatnio przetacza się po blogach moda na publikowanie słów kluczowych (najlepiej z zabawnym komentarzem), dzięki którym wyszukiwarki (= Google) pokazują właśnie ten a nie inny blog.

Tym razem zainspirowane Tomkiem (który też regularnie swe kluczowe słowa odkrywa), podchwycone m.in. przez lavinkę, eIrenę i innych, przerodziło się w łańcuszek. Jak zabawa, to zabawa.

Nie wiesz o czym pisać? Zajrzyj w statsy i sprawdź po czym Cię wyszukują, a potem to ładnie opisz ;)

Wyszło na to, że jestem bardzo monotematyczny i mimo iż lista wszystkich keywords dla mojego bloga liczy wg. Google Analitics coś ponad 5 tysięcy, to w ścisłej czołówce są:

  • bloger, blogger i zielony bloggerno tak się właśnie czuję, częściej przez jedno niż dwa G
  • zarabianie na bloguze średnim skutkiem, ale sie staram
  • blogowanie, co to jest blogto właśnie to co teraz czytasz
  • WordPress (sam lub z numerkami, najwięcej z 2.5.1)
  • tłumacz google
  • aktualizacja google
  • vista ultimate za darmoprzyszła po kilku dniach, ale jakoś ciągle się nie mogę zdecydować na instalację, a tu sporo chętnych szuka
  • o czym pisać bloga, co pisać na blogu i wszelkie podobne kombinacje – nie wiesz? toć właśnie piszę: zajrzyj w statystyki ;)
  • o czym założyć blogchoć podobne do powyższego, to jednak ciągle o tym samym chyba nie da się, załóż o gołych babach ;)
  • gdzie blogowaćokazuje się, że ci którzy nawet wiedzą o czym, to nie wiedzą gdzie
  • jak zacząć drugie życiepokłosie wpisu o Second Life, a może chcą po prostu zmieniś tożsamość, o dziwo całkiem sporo zapytań
  • iphone kupięchętnie bym sprzedał, ale nie kupiłem ;)
  • kupiłem iphona co dalejno to po co było kupować? ;)
  • chcę pisac blogaodważna decyzja, brawo
  • jak zostać sławnymmoże pisać bloga?

Blogi w przeróżnych odmianach i konfiguracjach pojawiają się najczęściej, co nie dziwne wszak ;) ale z tych najciekawsze są:

  • gdzie najlepsze blogi pisać?
  • blogi z możliwością własnej edycji
  • blogi dziewczyny, blogi chłopaki – dobrze że w parach ;)
  • blogi biusty zarabianie
  • jak można zarobić pieniądze w jeden dzień  – może dzięki tym biustom?
  • jak pisać bloga jak jest mało miejsca
  • jak napisać Krzysztof w języku arabskim
  • serwer 6 zielony proszek – intrygujące bardzo, to jakieś hasło chyba
  • zabezpiecz maca telefonem – o czymś takim na pewno nie pisałem
  • zarobić 20 gr za reklamę – to nie warto nawet się schylać

Cóż, jak pisałem: monotematycznie i nudno. Zaletą takiego przeglądu ponad 5 tys. hasełek i jest uświadomienie sobie tej właśnie niewielkiej różnorodności. Znak oczywisty, że trzeba spektrum poszerzyć, popisać coś o dodach, tańcach z gwiazdami czy gołych babach. Albo może o hakerach, co naciągnęli naszą-klasę na ciężkie miliony, od paru dni wszyscy ciągle o tym piszą, konkurencja duża, ale i szukających parę milionów, może jakiś promil wyszuka i wpadnie też tu.

I kliknie, tu i ówdzie, czego sobie i Wam życzę ;)

[foto: 200words by Dave & Bry]