WordPress 2.5 już gotowy, ale sami poszukajcie błędów

Czekacie na WordPress 2.5?

No to się właściwie doczekaliście ;) Opóźniona już o ponad tydzień premiera tego ulubionego przez (prawie) wszystkich silnika blogowego jeszcze się co prawda nie odbyła, ale jak pisze Matt na oficjalnym blogu developerów WordPressa:

Wersja 2.5 jest już właściwie gotowa i stabilna i spokojnie mogłaby być opublikowna dziś, ale chcemy zebrać więcej waszych reakcji i opinii, zanim pokażemy ją całemu światu.

Na razie można sobie zainstalować wersję RC1. Za kilka dni, po zebraniu feedbacku, jeśli nikt nie znajdzie jakichś poważnych bugów, gotowa wersja zostanie opublikowana i być może będzie dokładnie tak jak przy wersji 2.3.1, która od wersji RC różniła się właśnie tylko numerem wersji ;)

Nowa wersja oferuje dużo zmian, głównie w interfejsie (oraz trochę w filozofii) panelu administracyjnego i zarządzaniu całością. Ma również poprawić sie szybkość połączenia z bazą danych. Tudzież sporo innych potrzebnych i mniej nowych rozwiązań. O wszsytkich zmianach w nowej wersji w dzisiejszym wpisie Matta na oficjalnym blogu, a także bardzo obszernie napisał kilka(naście) dni temu Łukasz Sobek z Topblogger.

W publikowaniu wersji Release Candidate nie ma nic złego, przeciwnie, pozwalają wcześniej zapoznać się z prawie gotowymi rozwiązaniami. Jest to powszechna praktyka, również twórcy WordPressa prawie każdą oficjalną wersję poprzedzali wydaniem jednej lub więcej wersji RC. Ale teraz jest trochę inaczej, najpierw pominięto zupełnie wersję 2.4 (zapowiadaną kiedyś na grudzień ub.r.), potem opóźniona premiera 2.5, a wreszcie zamiast pełnej wersji tylko RC, z sugestią, że to właściwie pełna wersja, ale weźcie jeszcze potestujcie ;) Czy to znaczy, że developerzy nie są pewni swojego dzieła? Czy może jednak jeszcze nie wszystko zapięte na ostatni guzik i chcą zyskać te kilka dni, rzucając spragnionym zmian niedokończoną wersję?

Niemniej, mam zamiar dziś wieczorem zapoznać się bliżej z nową wersją i chyba nawet zdecyduję się mna aktualizację. Gdybym nagle zniknął, znaczy, że nie zupełnie byłem gotowy na nową wersję ;)

A swoją drogą ciekawe, jaki jazzman będzie patronem WordPressa 2.5 ;)

WordPress 2.3.1 już za chwilę

Miesiąc po wydaniu wersji 2.3 prawie gotowa jest kolejna wersja WordPressa, oznaczona numerem 2.3.1 – Boren pisze, że jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, będzie dostępna jeszcze w tym tygodniu, a już teraz można pobrać i zainstalować RC1.

Jest to wersja poprawiająca błędy (ponad 20) znalezione już po wydaniu wersji 2.3. Wśród ważniejszych poprawek znalazło się m.in. wsparcie dla tagów dla Windows Live Writera (microsoftowego edytora blogów WYSIWYG, mającego również polską wersję językową i współpracującego poprawnie nie tylko w blogami na WordPressie, ale również m.in. na blox.pl).

Wydanie kolejnej głównej wersji 2.4 planowane jest jeszcze w grudniu tego roku.

Aktualizacja 27 października o godz. 1:15:

Jest już oficjalna wersja 2.3.1 – od Release Candidate 1 różni się dokładnie 4 bajtami w jednym pliku:version.php. Zgadliście, różni się po prostu numerem wersji, więc jeśli ktoś już uaktualnił swojego bloga (tak jak ja to zrobiłem wczoraj) do wersji RC1 nie musi robić nic. Ewentualnie podmienić ww. plik, lub tylko wyedytować w nim numer wersji ;)

Jak już pisałem wersja ta poprawia tylko kilka zauważonych wcześniej błędów, w tym poważne, wpływające na bezpieczeństwo (szczegóły jak zwykle na oficjalnym blogu WP). Aktualizacja jest więc szczególnie wskazana.

Nie zaczynaj za wcześnie!

Falstart to jeden z najczęściej popełnianych błędów na początku blogowej kariery. Częsty i dosyć dotkliwy w skutkach.

Nie rozgłaszaj, nie reklamuj swojego bloga zanim nie będzie gotowy!

Jeśli zamierzasz poważnie podejść do blogowania, nie możesz sobie pozwolić na falstart. Nowy blog, szczególnie jeśli jego tematyka jest ciekawa, potrafi przyciągnąć w pierwszym okresie sporo osób zainteresowanych tym, czy znajdą na nim coś, czego wcześniej nie znali. I jeśłi uznają go za wart ich czasu będą na niego chętnie wracać – oczywiście pod warunkiem, że od pierwszego wejrzenia wyda im się interesujący i za każdym razem znajdą na nim coś coś nowego.

Pierwsze wrażenie – tego nie można przecenić. Dlatego nie zaczynaj reklamować swego bloga na wszystkie strony, kiedy są na nim ledwie dwa, trzy posty. Poczekaj aż wypełni sie treścią.

Najpierw treść, potem rozgłos.

Treść, podstawa blogowania, najważniejsza rzecz na blogu, będzie tematem kolejnych postów. Jeśli podobają Ci się moje posty i chcesz je dalej czytać – zaprenumeruj zielonego bloga przez kanał RSS.