Od 0.7.1 do 2.7 – interfejs WordPressa na przestrzeni dziejów

wp27interface

Te dzieje nie są jeszcze specjalnie długie, w końcu co to jest pięć lat w stosunku do wieczności – a tyle przecież przetrwają nasze (już nie) ulotne myśli, przelane w sieć dzięki silnikowi WordPressa ;)

Najnowsza wersja 2.7 wprowadziła największe zmiany w interfejsie administratora, czyli tam, gdzie jako autorzy zaglądamy najczęściej, czy to sprawdzając ciągle zbyt małą liczbe odwiedzin w statystykach, dodając nowe posty, czy wreszcie odpowiadając na komentarze. 

Ozh, który jak twierdzi, posiada zainstalowane wszystkie do tej pory wydane wersje WordPressa w celach testowych, opublikował przegląd interfejsów od najwcześniejszej wersji 0.7.1 z maja 2003 roku, do najnowszej, wydanej kilka dni temu 2.7.

Warto zobaczyć i zdziwić sie siermiężnością ;) lub powspominać. Ja swoją przygodę z WordPressem zacząłem od wersji 2.0 – od tej pory interfejs przebył długą drogę.

A gdyby ktoś chciał, to też może sobie poinstalować wszystkie wersje, również beta i RC, pobierając odpowiednie archiwa ze stron WP.

It’s unbeta day today, albo jak nie zostałem WProrokiem

No cóż, nikt nie jest doskonały, więc i ja też nie przewidziałem trafnie daty opublikowania finalnej wersji WordPressa 2.7. Nie doceniłem szybkości developerów o jeden dzień. W dodatku zmiany od RC2 wcale nie były tylko kosmetyczne, bo zmieniło się aż 18.

Jeśli chc ecie poznać przyszłość, to wiecie już kogo nie pytać ;) Wyniki lotto na sobotę co prawda znam, ale i tak się nie podzielę.

Chłopaki już zabierają się za prace związane z następną wersją, 2.8, w której dalej będą szlifować interfejs administratora, a przede wszystkim nareszcie zabiorą się za ułomne cokolwiek (spieprzone IMHO od wersji 2.5) zarządzanie widgetami. Czekamy ;)

A dziś w dodatku z fazy beta wylazł też Google Chrome. Przyznam, że coraz częściej go używam, choć do pisania bloga jednak ciągle korzystam z Firefoksa ze wzgledu na użyteczne dodatki i rozszerzenia. Ale nie sposób nie docenic szybkości i znacznie mniejszej pamięciożerności Chrome. A w odróżnieniu od innych (którym czasem sprawiał) mi od dawna Chrome nie sprawiał żadnych problemów.

Jak na połowę ostatniego miesiąca w roku, to bardzo bogate prezenty. A do Gwiazdki jeszcze prawie dwa tygodnie.

Lepsze komentarze dzięki IntenseDebate

WordPress (a w zasadzie właściciel marki, kodu i całego tego blogowego podwórka, czyli Automattic) metodą małych kroczków rozbudowuje swoje blogowe imperium. Do antyspamowego Akismeta i awatarowego Gravatara dołączył właśnie IntenseDebate, oferujący bardzo rozbudowany system komentarzy. O transakcji informuje m.in. cnet, a także właściciel Automattic, Matt Mullenweg. Nikt nie pochwalił się sumą jaką sfinalizowano transakcję ;)

Wtyczka do Akismeta od zawsze instalowana jest domyślnie z każdą instalacją WordPressa, jest to też system antyspamowy na WordPress.com. Obrazki z Gravatar obecne są domyślnie od wersji 2.6, bez potrzeby instalowania oddzielnej wtyczki. Co istotne, oba te serwisy dostępne są też dla innych platform, nie tylko blogowych, co w sumie jest sensowne bo w obydwu usługach im więcej użytkowników tym lepiej.

W wersji 2.7 WordPressa planowane jest m.in. wprowadzenie wątkowania komentarzy (do tej pory można było uzyskać to przez wtyczki). Do tego właśnie zostanie wykorzystany ostatni zakup – IntenseDebate. Podobnie jak awatary, funkcje udostępniane przez IntenseDebate zostaną zintegrowane z WP. Kolejne wtyczki utracą rację bytu ;)

IntenseDebate obecny był w internecie około roku (o jego starcie napisał niegdyś AntyWeb), dostępna była wtyczka do WP (od niedawna jej nowa wersja była testowana w wersji beta). Najważniejszymi funkcjami systemu jest możliwość wątkowania komentarzy, możliwość odpowiadania na komentarze mailem, eksport i import bazy komentarzy, tworzenie profilu komentatora (bez konieczności rejestracji użytkownika na blogu) i wiele innych ciekawych opcji. Teraz to wszystko będzie dostępne dla każdego bloga na WordPressie łatwo i bez konieczności instalowanie dodatkowych wtyczek. Oczywiście nie od razu, wątkowane komentarze mają być już niedługo, na resztę przyjdzie trochę poczekać. Wcześniej jak zwykle zmiany dostaną blogujący na wordpress.com.

Kto korzystał z systemu może to robić nadal, niestety w tej chwili serwis jest niedostępny dla nowych użytkowników, jest z powrotem w fazie beta i można tylko zarejestrować swojego maila i liczyć na zaproszenie.

Wydaje się, że integracja z WordPressem powinna rozwiązać największy dotychczasowy problem (związany niejako z poczuciem własności): komentarze nie były przechowywane w bazie WP ale w zewnętrznym serwisie, co budziło obawy, przede wszystkim o to co będzie, jeśli nagle serwis wyłączy się czy wręcz przestanie istnieć. Dzięki integracji zapewne wszystko będzie w wordpressowej bazie.

Oprócz WordPressa komentarze w systemie IntenseDebate dostępne są m.in. dla blogów na platformie Blogger, Typepad, a także dla tumblra i Movable Type.

WordPress 2.6 za dwa-trzy tygodnie, a na razie Beta

Równe dwa miesiące po wydaniu aktualizacji o numerze 2.5.1 udostępniona została pierwsza beta WordPressa 2.6 – stabilna wersja ma być gotowa między 7 a 14 lipca.

Właściwie miałem napisać tylko tyle i wrzucić to na boczną zakładkę do minibloga, ale biorąc przykład z Tomasza, postanowiłem nie pisać o czymś czego nie widziałem, po czym zainstalowałem sobie nowego WordPressa na testowej instalacji zielonego blogera i już wiem że za chwilę zainstaluję tez tu, nie czekając na pełną wersję. No, może poczekam ze dwa dni, czy nie zrobili przy okazji jakiejś wrażliwej na ataki dziury ;)

Co nowego w wersji 2.6

Sucho o nowościach napisał już m.in. Hazan, za Corvidą z RWW, która z kolei za Borenem ;) Dla mnie najważniejsze są poprawione różne drobne niedogodności, które nie pozwalały w pełni cieszyć się naprawdę istotnymi zmianami wprowadzonymi w wersji 2.5. Do nowego dashborda się już przyzwyczaiłem i pozostało tylko kilka upierdliwych drobiazgów, z których większość już poprawia nowa beta.

Już na samym początku w prawym górnym rogu widać zachętę do przyśpieszenia i zainstalowania, lub jeśli juz jest zainstalowane, do włączenia Google Gear dla WP. O tym za chwilę, bo oto na stronie nowości wróciła liczba komentarzy, zgubiona gdzieś przy zmianie designu panelu administracyjnego w 2.5. Widać też, że zmieniły się niektóre ciągi w pliku językowym i Kuba będzie znów miał co robić ;)

Nowa wersja edytora WYSIWYG TinyMCE wreszcie działa poprawnie z Operą (przynajmniej na pierwszy rzyt oka i kawałek testowego wpisu). Niestety Opera z kolei nie obsługuje, a właściwie to Google nie przygototowały dla Opery wersji Google Gears. To kolejna nowość – Gears umożliwia dzięki cachowaniu szybsze ładowanie stron interfejsu administracyjnego, bo wszystkie elementy otwiera z dysku a nie za każdym razem z internetu. Jeśli wstawiacie dużo obrazków lub linków to docenicie tę zmianę.

Duże zmiany na stronie zarządzania wtyczkami. Wyraźnie oddzielone są w trzech panelach aktywne od nieaktywnych. Wreszcie nie trzeba skupiać uwagi, żeby zobaczyć które pluginy działają a które nie i które były niedawno aktywne i zostały wyłączone. Umożliwiono to co było na stronie wpisów i komentarzy: grupowe włączanie i wyłączanie zaznaczonych. W poprzedniej wersji można było tylko wyłączyć wszystkie naraz. Teraz mozna też jednym kliknięciem włączyć np. 25 z 43 możliwych ;)

Jeszcze większe zmiany w publikacji wpisów (w sumie do tego właśnie służy ten cały WordPress). Dostępna jest wreszcie historia edycji posta, łącznie z wszystkim zapisanymi wersjami. Łatwo można je porównać lub przywrócić pomyłkowo zmienioną, podobnie jak w Wikipedii. Na stronie edycji wpisów dodano skryptozakłądkę Press This, umożliwiająca szybkie dodawanie notek, cytatów, zdjęć i filmów w stylu tumblr‚a. Przy edycji posta działa też licznik wyrazów, mała rzecz a cieszy ;)

Z innych drobiazgów można wybrać domyślny, zmieniający się awatar dla tych komentujących, którzy nie posiadaja własnego, a na stronie wyboru motywów można wreszcie podejrzeć jak będzie wyglądał dany temat, zanim się go zmieni.

Instalować czy nie?

Pamiętajcie, że to beta. Więc może być niestabilna, lub mieć jakieś ukryte wady. Szczęśliwie niczego takiego podczas mało intensywnego testowania nie zauważyłem. Zainstalował się bez problemów i to nawet z wersji 2.3.3. Oprócz wyżej opisanych, które mi się bardzo podobają, wersja 2.6 wprowadza wiele innych drobnych poprawek oraz koryguje sporo wykrytych do tej pory błędów. Jeśli zamierzacie instalować betę, pamiętajcie o właściwym zabezpieczeniu. Jeśli nie, poczekajcie do połowy lipca na wersje stabilną. Ja instaluje już teraz.

Dla mnie to właśnie WordPress 2.6, mimo że nie wprowadza tak rewolucyjnych zmian jak wersja poprzednia, jest świetnym przykładem właściwego reagowania na potrzeby użytkowników. Ta wersja naprawia prawie wszystko (może poza nadal niespecjalnie działającym zarządzaniem widżetami, na co zwrócił uwagę Wojciech) co zepsuła wersja 2.5.