Domeniarze! Po co Wam te domeny?

Domena sex.com jest na sprzedaż, za jedyny milion zielonych (to tylko cena wywoławcza oczywiście). Sex sells, ale czy warto?

Sprzedawana jest bo aktualny właściciel (kupił podobno za 14 mln USD) nie zdołał nawet spłacić zaciągniętego na zakup kredytu! Czy więc na tak drogich domenach można zarobić? Nie znam aktualnych danych, ale trzy lata temu podobno tylko 1/3 z setki najdroższych sprzedanych domen była wykorzystywana, większość przechowuje tylko płatne linki. Więc co, to sprawa prestiżu? Kto da więcej i więcej straci? Przyznam, że nie rozumiem. Tzn. rozumiem kupowanie atrakcyjnych domen dla postawienia na nich czegoś dochodowego, ale taka sztuka dla sztuki, za takie pieniądze?

Już prędzej zrozumiem przechwycenie nieopłaconej na czas domeny za kilka-kilkanaście złotych ;) W razie czego, strata będzie niewielka, a może się uda coś zyskać.

Cóż, bycie domeniarzem to ryzykowny biznes ;)

12 myśli na temat “Domeniarze! Po co Wam te domeny?”

  1. Boli wciąż ta strata domeny co..? ;) Swoją drogą skoro chciałeś zaoszczędzić nie lepiej było założyć sobie opcję na własną domenę? Praktycznie za cenę przechwycenia byś ją miał, a nie byłoby strachu że ktoś ją może przechwycić.. ;) (oferta jeszcze aktualna.. ;) )

    1. Spodziewałem się ;)

      Czy boli? Nie do końca, w sumie gdybym chciał to bym przedłużył, albo wcześniej przeniósł gdzieś gdzie taniej, właściwie dopiero po fakcie trochę żałuję ;)

      Poczekam, choć n ie liczę że uda mi się jakoś tanio ją odzyskać, nie chce mi się bawić w te opcje itp. A swoją drogą ciekawe, czy Ci się opłaci ;)

  2. A czemu tak jest? Domeny spowszechniały – handluje się tym niczym chlebem: dużo i szybko. Jeśli rynek zaczął się wypełniać domenami za 0zł (ach te promocje dla idiotów w nazwie…) o inne [o lepszej reputacji] musiały podrożeć. Chcesz być fajny? Zapłać! – Ot taki snobizm…

  3. Kupowanie domen to niezwykle opłacalne zajęcie. Czym bardziej rozchwytywaną domeną jest się w stanie nabyć to może i trzeba wyłożyć ogromne pieniążki, ale i zysk z nich jest spory.

  4. Bardzo ryzykowny i jeszcze w naszym kraju.
    Chociaż słyszałem od człowieka który pracuje w Nask że jest Polak który ma na stanie 15 000 domen.

  5. Dużo osób handluje domenami, widać bardzo się opłaca.

    Jeśli ktoś nie pilnuje swojej domeny, znaczy ,że można ja przechwycic sprzedać lub przerobic na zaplecze.

  6. I tak sukces danej strony zależy od tego czy jej właściciel potrafi ją reklamować w sieci, a nie od dokładnej nazwy domeny.

  7. Dobra domena jest w cenie. Czasem płaci się za chwytliwą nazwę (np. sex.com) a czasem za dużą ilość Backlinków czy też Page Rank. Czasem domena przydaje się marketingowcom a czasem pozycjonerom :-) Jest popyt – jest podaż.

Dodaj komentarz