Kim jest Magda, Magda G.?

Dominik rozpoczął był u siebie wspaniale się zapowiadający cykl pięknych kobiet w reklamie i to tak rozpoczął, że właściwie mógłby już nie kontynuować ;) – bo przebić panią dobitnie acz ślicznie odmawiającą Ani Guzik kredytu nie będzie łatwo. Choć liczę oczywiście na ciąg dalszy.

A u mnie już od …fnastu dni leży rozgrzebany wpis na pokrętnie podobny temat: o kobietach co się same reklamują ;)

Bo kobiety reklamują się w AdWords! Tzn. wyświetlają mi się w AdSense ;) Oprócz intensywnie promującej się ostatnio w internecie Maryi z medalikiem na trudne czasy, równie intrygująca, acz o znacznie mniejszym zasięgu i nie wywołująca tak skrajnych emocji jest reklama tajemniczego bloga Magdy Gleinert (znalazłem ją nawet u siebie na blogasku, a jak dotąd o żadnej Magdzie nie pisałem, więc musimy mieć jakieś inne wspólne kluczowe słówka).

Blog jest o tyle tajemniczy, że najpierw go wcale nie było, a teraz co prawda jest, ale niemrawy bardzo. Nie żebym krytykował, ale nie umiem odgadnąć zamysłu. Blog jest bardzo osobisty, kilka zdjęć i wynurzeń jakich wiele. Oczywiście nic mi do tego co kto sobie reklamuje, ale naprawdę chciałbym zrozumieć co tak naprawdę promuje ten blog? Może ktoś wie? Czy tylko mnie intryguje ta reklama? W końcu za darmo googiel nie daje.

To że ktoś płaci wykorzystały szybciutko gołe baby, rejestrując się właśnie pod nieistniejącą dotąd, a reklamowaną nazwą w blogspot. Przez chwilę miały reklamę za frajer, ale szybko się ktoś (Magda?) zreflektował i obecnie reklama prowadzi do właściwego bloga.

Krótkie googlanie przyniosło efekty w postaci profili w GoldenLine, Profeo i na naszej-klasie. Stąd wiem, że p. Magda jest byłym muzykiem/wokalistą, a ekantem obecnie (w tej agencji co ostrzy i biedronka leży i motylek tam lata, i dmuchawce).  A może właśnie o to chodzi, bo tej agencji ostatnio wszędzie pełno i może ja też się złapałem i dałem omotać dziwnej reklamie ;)  Pokrętne to bardzo, ale kto ich tam wie ;)

Przypomniało mi się właśnie, że mam gdzieś taki kupon na AdWordsy, wart teoretycznie jakieś 200 zł, więc tez może sobie taką reklamę fundnę ;)

Na ewentualne zarzuty, że wsadzam w nie swoje i grzebie w osobistych odpowiadam, że jak ktoś powierza swoje nazwisko googlowi do wyświetlania w reklamach,  to chyba liczy się z tym, że ktoś to nazwisko zauważy ;) A mnie to naprawdę intryguje i jeśli ktoś coś wie, to może się podzielić w komciu lub jeśli nieśmiały to ew. na zakładce z kontaktem.

Hołdys śpiewał był onegdaj, że później wyjechała stąd, aby zmazać grzech i zatrzeć ślad. Ale to była Magda K. – Magda G. natomiast wjechała i zostawiła po sobie niezatarty ślad w archiwach wielkiego G ;)

Dodaj komentarz