Renesans Krytyków?

O tym, że Money.pl zainwestował w Krytyków napisali oni sami na blogu, tudzież Money w informacji prasowej. A także duża część blogosfery, zastanawiając się w jaki sposób wpłynie to na ofertę reklamową serwisu oraz generalnie na odbiór reklamy na blogach zarówno przez potencjalnych reklamodawców, jak i czytelników. Spółka z Money, z całym jego potencjałem finansowym i doświadczeniem w obcowaniu z produktami reklamowymi, a przede wszystkim (nie oszukujmy się) ze sporą kasą, powinna odświeżyć i poprawić wizerunek serwisu Krytycy.pl.

Bo ostatnio nie było z tym za dobrze. Serwis, który wystartował pod szumnymi hasłami etyki blogvertisingu zamienił się po prostu w maszynkę do pozycjonowania. W samym pozycjonowaniu nie ma nic złego, prawie każdy bloger stosuje bardziej lub mniej świadomie jakieś zabiegi SEO, ale proponowane za parę złotych kampanie polegały tylko i wyłącznie na umieszczeniu linków, a decydujące o dopuszczeniu danego bloga było tylko posiadanie przez niego odpowiedniego Page Ranku.

I nawet niech im będzie, ale jak można było dopuścić do takiego bałaganu, gdzie wszystkie kampanie pozycjonera były otagowane wszystkimi możliwymi kategoriami, przez co byłem (i inni też) zalewany wręcz spamem o kampaniach, w których wcale nie miałem zamiaru uczestniczyć. A o jakości wpisów tych co uczestniczyli we wszystkich możliwych, można było się przekonać klikając na linki na głównej stronie Krytyków.

Ale to wreszcie się zmienia. Pierwszym sygnałem było wejście Money, a za chwilę wręcz uruchomienie wreszcie kampanii z prawdziwego zdarzenia. Nie powiem, że pochlebiło mi zaproszenie do wzięcia w niej udziału (co widać było w poprzednim wpisie), choć w żaden sposób się o to nie prosiłem. A na marginesie: można zobaczyć kto jeszcze został zaproszony i zdecydował się wziąć udział i już napisał, bądź dopiero napisze (i za ile ;) o Second Life, przeglądając blogi otagowane kampania SL i SL II, trzeba tylko być zalogowanym do serwisu. Zastanawiam się dlaczego mnie akurat wybrano, może dlatego, że nie brałem udziału w śmieciowych kampaniach?

Ale najważniejsze zauważyłem dziś (wczoraj?) w nocy. Wszystkie kampanie pozycjonujące zostały wyraźnie zaznaczone i przesunięte do oddzielnej kategorii. I przede wszystkim usunięto im wszystkie nie pasujące tagi (swoją drogą, dla blogów tagi są zatwierdzane przez serwis, czy klientom też ktoś te wszystkie tagi zatwierdzał?). Najważniejsze, że zostało to już uporządkowane.

Dla mnie ta zmiana (zdecydowanie na lepsze) nadeszła wręcz w ostatnim momencie. Nie zważając na to, że miałem jakiś tam uzbierany wkład, nie wystarczający jeszcze do wypłaty, chciałem zlikwidować konto w serwisie i nie firmować swoim blogiem (marna marka bo marna, ale własna) tego śmietnika. Sorry za słowa, ale to był śmietnik, dobrze że ktoś to wreszcie posprzątał :)

Na blogu Krytycy napisali, że przygotowania do rozszerzenia i rozbudowania ich oferty reklamowej idą pełną parą. Teraz już im wierzę, tak zresztą jak wierzyłem na samym początku. I mam nadzieję, że zarobię jeszcze dzięki nim kilka złotówek ;)

6 myśli na temat “Renesans Krytyków?”

  1. A ja wlasnie po raz pierwszy wzialem udzial w 3 smieciowych kampaniach, glownie po to by sprawdzic z czym sie to je i jak to wplynie na moje samopoczucie ;-))) Pozywiom – uwidzim, jak mawiają starzy Rosjanie ;-)))))

  2. coś się wszyscy ostatni strasznie rozpisali na blogach o krytykach

    prawda jest taka że każdy wykorzystuje nawet najmniejszą okazje kiedy coś się tam rusz by tylko napisać jakiś komercyjny tekst pod pretekstem ze pasuje im do tematyki bloga

    ale szajs

    ten wpis jest wyjątkowy gratuluje

  3. Pingback: CreateWeb
  4. Hehe, na razie nie wpłynęło. Wpłynie jak będzie jakiś widoczny efekt, np. bluzgi w komentarzach albo widoczny odpływ czytelników, których i tak jest niedużo ;-)))) Blogowanie dla mnie to jest proces i nie ma tu skokowych efektów. ;-))))) Zobaczymy…

Dodaj komentarz