Tłumacz Google zna język polski

Translator Booths @ WSISJedno z bardziej użytecznych narzędzi ze stajni Google, Google Translate (a właściwie od teraz po polsku Tłumacz Google BETA) nauczył się nowych języków, w tym również naszego ojczystego.

Przeczytałem o tym z pewnym niedowierzaniem u Hazana w jego twitterowym sprawozdaniu z konferencji Internet 2K8. Potem sam sprawdziłem i faktycznie: interfejs jest po polsku, co ma może mniejsze znaczenie, ale na pewno wielu osobom się przyda. No i przybyło rozpoznawanych i tłumaczonych przez Google języków.

Nie jestem pewien, które zostały właśnie dodane, a które były wcześniej, ale aktualnie Tłumacz Google (bo chyba tak powinniśmy go teraz nazywać) potrafi tłumaczyć z/na następujące języki: angielski, arabski, bułgarski, chiński, chorwacki, czeski, duński, holenderski, fiński, francuski, niemiecki, grecki, hindi, włoski, japoński, koreański, norweski, polski, portugalski, rumuński, rosyjski, hiszpański, szwedzki. A co najważniejsze Google potrafi też automatycznie rozpoznać język tłumaczonej strony. Sprawdziłem, stronę mojego bloga poprawnie rozpoznaje jako napisaną po polsku. A tak wygląda mój blog przetłumaczony na język japoński ;)

Przy okazji zmienił się nieco sam interfejs, o czym pisze dziś Google Blogoscoped – zamiast pary języków do tłumaczenia w rozwijalnej liście pojawiły się dwa przyciski z nazwami języków.

Gadżet do tłumaczenia stron, który można spotkać na wielu angielskojęzycznych blogach (zawsze im tego zazdrościłem, możliwości automagicznego przetłumaczenia na kilka innych języków) nie działa jeszcze dla naszego języka, ale to mam nadzieję tylko kwestia niedługiego czasu. Dlatego umieściłem go na razie skromnie w prawym dolnym kąciku bloga. Kiedy już zacznie działać zapewne powędruje na górę ;).

Napisałem na wstępie, że Tłumacz Google to jedno z bardziej użytecznych narzędzi. Możecie się z tym nie zgadzać, ale o ile angielski jest bardzo znany i w Polsce i na całym świecie, to już z innymi językami mamy więcej trudności, a w pisanych w nich blogach też coś ciekawego można często przeczytać. Nie mówiąc już o tym, że liczba blogów w języku japońskim prześcignęła już te pisane po angielsku. A w jaki inny sposób dowiecie się co mają do powiedzenia nasi skośnoocy bracia? A i wieści o różnych technicznych nowinkach i okołokomputerowych gadżetach też często najpierw pojawiają się na stronach, na których dominują krzaczki i robaczki ;), i dla mnie bez znaczenia czy japońskie, chińskie czy koreańskie, bo i tak nie rozróżniam, a Gogle Translate i owszem ;)

zdjęcie Translator Booths @ WSIS, dodane przez: dweekly

19 myśli na temat “Tłumacz Google zna język polski”

  1. Pingback: PolishRevolution
  2. Ta „blogera” też mi się podoba ;)
    Grunt, że da się zrozumieć, do tej pory głównie tłumaczyłem sobie wschodnie robaczki na angielski i tak chyba pozostanie, ale miło mieć świadomość że w razie czego można też na nasze.

    1. Tłumaczenie, jakie może zaserwować nam dowolna maszyna to niestety wciąż produkt 2 albo i 10 kategorii. Ok, trzeba przyznać, że jest spory postęp, aczkolwiek maszyny wykładają się przy bardziej złożonych zdaniach, nie są w stanie zrozumieć „przesłania” jakie niesie tekst.

      Niestety, jeszcze trochę trzeba będzie poczekać.

  3. Tłumaczenie maszynowe będzie miało dopiero rację bytu kiedy będziemy mogli mówić o sztucznej inteligencji. Ja nie wiem jak wy ale wolę siedzieć ze słownikiem np. nad tekstem niemieckim niż czytać ten bełkot ;)

  4. Pewnie że tłumaczenie maszynowe nie zastąpi tłumacza (dlatego tłumacze nie muszą się obawiać o pójście z torbami) ale jest pomocne np przy przeglądaniu zagranicznych katalogów stron, gdzie kategorie są bardzo trafnie tłumaczone i łatwo można znaleźć strony tematyczne.

  5. Faktycznie idą do przodu, aczkolwiek dalej sporo im brakuje. Zacznijmy od tego, że opieramy się najczęściej na tłumaczeniu sens za sens a nie słowo za słowo. W momencie gdy komputer będzie potrafił uchwycić sens wtedy staniemy się zbędni.

  6. miejmy nadzieję że przez te wszystkie tłumacze i translatory, biuro tłumaczeń nie odejdzie do lamusa, stracę pomysł na życie :)

  7. Może ta informacja również będzie przydatna dla osób uczących się różnych języków:
    Już tylko do 18 grudnia można zamówić kurs językowy aż 35% taniej.
    Języki w promocji: Angielski, Hiszpański, Niemiecki, Francuski, Włoski i Rosyjski.
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz