Reklamy na blogu – co o tym sądzicie? [sonda]

Kilka dni temu napisałem o możliwości zarabiania na blogu poprzez umieszczanie na nim reklam. Nie jest to nic nowego, od kilku lat co najmniej na blogach mozna zauważyć reklamy AdSense, linki lub reklamy programów partnerskich, czy choćby skromne informacje o sponsorach.

Sam również przystąpiłem do opisywanego przeze mnie programu i od kilku dni na moim blogu można zauważyć większe lub mniejsze kolorowe reklamy, a od wczoraj nawet wielki (sam się przeraziłem jego wyglądem) baner w nagłówku. Chciałbym uspokoić wszystkich, którzy na jego widok wpadają w popłoch, zamykają okna przeglądarki i uciekają by już nigdy nie wrócić, czy wręcz usuwają feeda ze swoich czytników ;) Powiesiłem go tylko testowo, można powiedzieć, że również po to, by przetestować reakcję czytelników. Mam nadzieję, że nie przeszkadza za bardzo? Obiecuję, że powiedzmy za ok. dwa tygodnie zniknie z tego miejsca. No chyba że okaże się, że przynosi  mi tak kolosalny dochód, że grzechem byłoby z niego rezygnować ;)

Nie zamierzam zupełnie rezygnować z reklam na tym blogu, po prostu co jakiś czas testuję sobie nowe (dla mnie)rozwiązania. Ostatnio pojawił się nawet przycisk programu partnerskiego Allegro, choć zapewne nie ma wśród czytelników tego bloga takich, którzy mogliby się tam po raz pierwszy zarejestrować.

Pożyjemy, zobaczymy. Krzysztof Lis pisze cyklicznie o swoich zarobkach na blogach, ja jeszcze nie moge pochwalić się takimi osiągnięciami, jak pisałem, tu testuję sobie różne rozwiązania, by przenosić je potem na inne blogi.

A teraz chciałbym zapytać Was, czytelników tego bloga, jakie jest wasze zdanie o reklamach umieszczanych na blogach, nie konkretnie na moim blogu, ale ogólnie. Oczywiście jeśli ktoś chciałby odnieść się bezpośrednio do której formy reklamy na tym blogu, to zapraszam do umieszczenia swoich uwag w komentarzu. A wszystkich bardzo proszę o udział w sondzie, umieszczonej z prawej strony na sidebarze. Co sądzicie o reklamie na blogach?

Blogi z pudełka

blog boxesNie, to nie jest recenzja doskonałego software do automagicznego tworzenia blogów, ich promocji, pisania artykułów i zarabiania na blogach bez wysiłku, choć być może coś jest na rzeczy. Ale nie uprzedzajmy faktów ;)

Na razie przyjrzymy się uruchomionemu właśnie przez Wprost pudełku z blogami, czyli serwisowi blogbox.

Kolejny agregator blogów

Niestety, Agora ze swoim blogfrogiem na razie nie spełniła pokładanych w niej (może tylko przeze mnie?) oczekiwań. Inne, obecne na naszym blogowym „rynku” agregatory, jak 10 przykazań, blogowisko czy ostatnio Onet ze swym blog.pl (choć to ostatnie to raczej z założenia system debat międzyblogowych, cokolwiek by to nie znaczyło) to produkty niszowe, dogorywające lub kompletnie nietrafione. Blogbox chyba nie aspiruje do miana polskiego Technorati, ale za to wygląda najładniej ze wszystkich (no chyba że jakiś przegapiłem), które dotąd powstały w polskiej blogosferze.

logo blogboxPodobno Wprost nawet rozdawał zaproszenia do blogboxa (niestety, nie dostałem, widocznie mój blog nie posiada dużej wartości merytorycznej, ale pracuję nad tym ;) Zaproszone blogi, bez oczekiwania i głosowania od razu trafiły do serwisu (teraz, żeby dodać bloga do katalogu musi on uzyskać 50 głosów, na blogi już dodane i zaakceptowane nie ma głosowania, a więc i ich rankingu).

O urodzie i dbałości o szczegóły, tudzież o diggopodobnym stylu głosowania na nowo dodawane blogi i innych drobiazgach dość szegółowo napisał u siebie reuptake. Zauważył m.in. że przy rejestracji Wprost wciska nam subskrybcje swoich newsletterów (a ja zauważyłem, że przy każdej okazji, nawet później, przy edycji profilu ;). Zgodzę się, że podział na kategorie jest niedoskonały (przez to mojego bloga wrzuciłem do kategorii Technologia, co nie do końca oddaje jego charakter i tematykę, ale nic bliższego nie było).

Reuptake skrytykował też wybór adresu w domenie drugiego poziomu com.pl. Podobno com.pl to teraz obciach (tego akurat Marcin nie napisał, ale gdzieś obiło mi się o uszy ;) A ja sobie myślę, że może w ten sposób Wprost chciał podkreślić komercyjny charakter serwisu?

Jak zarobić na blogach (cudzych)

I tu dochodzimy do wspomnianego w pierwszym akapicie sedna. Akceptując regulamin blogboxa zgadzamy się m m.in. na dwa punkty: 11. i 12. pozwalające na publikowanie naszego bloga na stronach www.wprost.pl i zamieszczanie reklam na stronach na których będzie widoczny nasz blog. Czyli to po prostu zwykłe komercyjne przedsięwzięcie, agregator – być może, ale przede wszystkim wykorzystywanie gotowych treści w celach zarobkowych. Inne tego typu serwisy zazwyczaj publikują tylko kawałek wpisu, tu jest po prostu cały nasz blog, otoczony ramką serwisu blogbox i (zapewne w przyszłości reklamami).

Dla mnie to właściwie nie problem, publikuję treści tego bloga na licencji CC BY-SA 2.5 PL i sposób w jaki Wprost ma zamiar je wykorzystywać, w pełni spełnia tej licencji wymogi. Zresztą zgłaszając mego bloga do katalogu świadomie zaakceptowałem regulamin i związane z nim prawa prowadzącej je firmy. Szczególnie, że moje własne reklamy też są widoczne i być może, nawet w ramkach blogboxa, przyniosą mi jakiś dodatkowy dochód ;)

Ale nie wszyscy są tego zdania, cytując ponownie komentarz Marcina Jagodzińskiego (wiem, że przeginam, ale autorytety trzeba często cytować [i to wcale nie ironia]): blog, który chce się liczyć raczej nie powinien sobie pozwalać na występowanie w ramkach, pod innym logo, są autorzy, którzy nie zgadzają się na przedruk czy publikację całej swojej twórczości. Powiecie, że to nie problem, przecież nie muszą dodawać swego bloga do blogboxa. To prawda, ale tu właśnie są aż dwa problemy:

  1. w ten sposób blogbox automatycznie stanie się uboższy o te (najczęściej) opiniotwórcze i warte czytania blogi, więc nie spełni jednego z głównych założeń dobrego agregatora,
  2. (i to już ociera się o naruszenie praw autorskich): bloga może dodać nie tylko jego autor, każdy blog, dodany nawet anonimowo, trafia do poczekalni i może tam tkwić długo, otoczony ramką i reklamami, bo kontakt z nieświadomym wykorzystywania jego bloga autorem nawiązywany jest dopiero po ewentualnym awansie bloga, po otrzymaniu 50 pozytywnych głosów.

Jak już wspomniałem, mi osobiście ta komercja nie przeszkadza, jednak nie bardzo wierzę, że blogbox stanie się pierwszym i najważniejszym agregatorem polskiej blogosfery. Na takiego ciągle przyjdzie jeszcze poczekać. Niemniej dodałem do niego swojego bloga swojego bloga (a zauważyliście, że klawisz do głosowania na tak jest zielony? ;), oczekując, być może naiwnie, że będzie to jeszcze jedna z możliwości jego promocji. Właśnie okazało się, że blog zdobył już wymaganą liczbę głosów i jest już oficjalnie w katalogu blogboxa. Dziękuję ;)

Ciekaw jestem innych opinii, czy dodacie (lub już dodaliście) swojego bloga do blogboxa?

Jak można zarabiać na blogu

Money - autor Kamil PorembińskiO tym, że można zarobić (i to całkiem przyzwoicie) na prowadzeniu bloga, przekonują nas choćby takie informacje prasowe. Szkoda, że żaden z wymienionym tam top blogerów nie pisze po polsku ;) Angielskojęzyczna blogosfera bogata jest w przykłady blogów, których autorzy blogują na pełny etat (i to taki o jakim u nas niektórzy mogą tylko pomarzyć ;), że wystarczy wspomnieć pierwsze z brzegu i dostarczające wielu inspiracji kolejnym rzeszom blogerów ProBlogger czy blog Johna Chow.

Ale również na polskim blogu można zarabiać o czym przekonuje na swoim blogu Fanatyk. Wielu przydatnych informacji na temat zarabiania na blogach dostarcza blog pod chwytliwym tytułem: Zarabianie na blogach ;)

Jednym ze sposobów zarabiania na blogu jest wyświetlanie reklam. Chyba każdy widział (lub przynajmniej o tym słyszał) kontekstowe, czyli przynajmniej w teorii dopasowujące się do otaczającej jej treści, reklamy Google AdSense. Na moim blogu też można je zobaczyć ;) Niestety, jak piszą wymienieni powyżej autorzy, a również z własnego kilkumiesięcznego doświadczenia mogę stwierdzić, że wiele się w naszych warunkach na reklamach Google zarobić nie da (tzn. może i da ale nawet na waciki nie starczy ;), co powoduje że niektórzy zrażeni tą formą reklamy blogerzy rezygnują z wyświetlania u siebie reklam AdSense.

novem - schemat działaniaAle Google AdSense nie jest (na szczęście) jedynym programem reklamowym umożliwiającym zarabianie na wyświetlanych na blogu reklamach. Wśród tych innych jest np. polska spółka Novem, oferująca różnorodne programy, w ramach których prowadzone są kampanie reklamowe konkretnych produktów i usług. Firma powstała w 2006 roku, a kierują nią ludzie związani wcześniej z portalem Interia.pl.

Pierwszy raz reklamy z tego programu zauważyłem na blogu AntyWeb. Dały się zauważyć – wyraźnie różnią się od tych serwowanych przez Google i dzięki temu, bez pogwałcenia adsensowego regulaminu mogą z nimi pokojowo koegzystować ;) Poważniej zainteresowałem się dopiero pod koniec stycznia, kiedy zobaczyłem jak mało zarobiłem w tym miesiącu na AdSense… Na samym początku współpracy niestety lekki zgrzyt, gdyż mail akceptujący moje zgłoszenie do programu został przez Gmaila potraktowany jako spam (że niby od konkurencji? ;), a że spamu dociera do mnie sporo, więc odkryłem go dopiero po dwóch dniach, już lekko zniecierpliwiony brakiem odpowiedzi – a odpowiedź (pozytywna) wysłana została kilka godzin po moim zgłoszeniu. Więc jeśli będziecie aplikować o przyjęcie do programu reklamowego Novem, koniecznie sprawdzajcie swój folder ze spamem ;)

Obecnie Novem współpracuje z kilkunastoma reklamodawcami, ale jak pisze BlueMan, są to „nie byle jakie firmy” (m.in. mBank, Home.pl, Money.pl, czy Ceneo) i jak słusznie zauważa współpraca z liderami podnosi również prestiż i wiarygodność spółki. Ja sam mam zbyt krótkie doświadczenie by autorytatywnie na ten tema się wypowiadać, ale jak dotąd mój kontakt z firmą jest bardzo sprawny i rzeczowy. Mam również nadzieję, że baza reklamodawców będzie się rozrastać.

Novem

Strona firmy oferuje wygodny panel zarządzania, pozwalający na wybór zarówno formatu wyświetlanej reklamy, jak i oferty konkretnego reklamodawcy. Oferowane są zarówno standardowe pule reklam, jak i możliwość dowolnego ich kreowania (w ramach udostępnionych formatów). Kod reklamy można umieścić na stronie jako JavaScript lub kod html (znacznik iframe). Oferowane są też oczywiście szczegółowe statystyki (które można pogrupować w szczegółowe kanały) wyświetlania reklam jak i zarobionych w ten sposób pieniędzy ;) Wypłata następuje w następnym miesiącu po przekroczeniu progu 50 zł.

Novem udostępnia trzy podstawowe typy programów:

  1. Cost-per-click (CPC): W programach typu CPC zarabiasz wtedy, gdy użytkownik Twojego serwisu kliknie w reklamę i zostanie przekierowany na stronę docelową programu – obecnie zarobek za kliknięcie to w zależności od reklamodawcy od 10 do 20 groszy.
  2. Cost-per-lead (CPA): W programach typu CPA, zarabiasz wtedy, gdy użytkownik Twojego serwisu po kliknięciu w wyświetlaną reklamę i przekierowaniu na stronę docelową programu, wykona określoną akcję, np. wypełni formularz. Dokonanie akcji przez użytkownika jest określane jako lead – tu można zarobić nawet 25 zł za pojedynczą akcję.
  3. Cost-per-sale (CPS): Programy typu CPS są bardzo podobne do programów CPA, z wyjątkiem tego, że akcją, jaką w ich wypadku musi podjąć użytkownik Twojego serwisu, jest dokonanie zakupu określonego produktu lub usługi. W tych programach Twoje wynagrodzenie obliczane jest najczęściej jako prowizja od wartości zamówienia – obecnie jest to 3% wartości opłaconego przez klienta zamówienia.

Na pierwszy rzut oka wygląda to faktycznie korzystniej niż AdSense (w polskich warunkach). Kto wie, może Novem stanie się podstawowym programem reklamowym dla polskich blogerów? ;)


Artykuł komercyjny zgodny z etyką blogvertisingu.

Krytycy.pl