Czy mnie jeszcze pamiętasz?
Kończy się styczeń, a w tym roku nic jeszcze nowego na blogu się nie pokazało. Ostatni wpis popełniłem… prawie 40 dni temu! A taki bardziej merytoryczny jeszcze dawniej. Ciekawe, czy ktoś tu jeszcze zagląda? ;) Statystyki Feedburnera pokazują, że ciągle mam w miarę stałą liczbę czytelników RSS, oscylującą w okolicach setki – jeśli nie oznacza to po prostu lenistwa subskrybentów, którym nie chce się wyrzucać z czytników nieaktualnych czy porzuconych feedów, to jest mi miło, że są jeszcze czytelnicy, którzy we mnie wierzą i liczą że coś jeszcze napiszę.
Statystyki, tudzież MyBlogLogowy widget również pocieszają mnie, że nie wszyscy jeszcze o mnie zapomnieli – największy ruch jest oczywiście z Googla (który w tzw. międzyczasie powiększył mi pagerank do 3), ale również blogowi znajomi zaglądają ;)
Z ciekawostek: mimo ponad miesięcznego braku nowości frogrank zmniejszył mi się tylko o kilka punkcików, dalej plasuję się w top100, a w temacie “Internet” nawet w pierwszej dziesiątce. Ciekawe co musiałbym zrobić (albo czego nie), żeby zauważalnie spaść.
Nie mogę obiecać, że będę pisał regularnie, ale na pewno w najbliższym czasie kilka wpisów przybędzie. Chcecie? ;)



Komentarze (3)
30 sty 2008, 23:08
Chcemy, chcemy :)
31 sty 2008, 14:49
Popieram :) Chcemy, chcemy :)
31 sty 2008, 15:16
Dzięki Panowie, to miło że jednak ktoś zagląda i chce jeszcze ;)
Będę sie starał. Howgh!
ps. oprócz Was zawsze mogę liczyć na niezawodnych spamerów ;) przynajmniej 4-5 dziennie (Akismet zabija wszystko) – może to też świadczy o jakiejś tam “popularności” bloga? ;)