Blog Backup Day
Był już Blog Day, był Blog Action Day, teraz czas Blog Backup Day.
Pomysł pierwotnie rzucony ponad rok temu, 13 października (w dodatku to był piątek, a każdy wie, że w piątki trzynastego wszystko się może zdarzyć i nie muszą to być zdarzenia zaliczane do najprzyjemniejszych w życiu) przez mojego imiennika z BloggerDesign, a podchwycony następnie przez Blog Tutorials, polegający na ogłoszeniu 13 każdego miesiąca nieoficjalnym dniem robienia kopii zapasowych bloga. Po angielsku to niestety lepiej (bo krócej) brzmi: unofficial blog backup day.
Inicjatywa w sumie ciekawa, bo służąca poprawie bezpieczeństwa: wykształceniu nawyku systematycznego zabezpieczania nie tylko bloga ale w ogóle wszelkich danych, mogących bezpowrotnie zniknąć w czeluściach bezdusznych maszyn, działających w myśl praw Murphy’ego. Warto ją przypomnieć (bo jakoś ostatnio o niej cicho), niby to rzeczy oczywiste, ale zazwyczaj przypominamy sobie nich za późno, a strata tworzonego przez parę lat bloga może być bardzo bolesna.
Dzień 13 każdego miesiąca jest datą jedynie symboliczną, częstotliwość backupu zależy od ilości wpisów, jeśli publikujesz 1 post tygodniowo, taki okres będzie wystarczający, na blogach których autorzy produkują kilka wpisów dziennie i zbierają pod każdym dziesiątki komentarzy kopia powinna być wykonywana codziennie, a nawet częściej.
Oprócz wpisów i komentarzy, które są esencją każdego bloga, warto również zabezpieczyć pliki odpowiadające za wygląd bloga. Pisałem o tym w kontekście bezpieczeństwa bloga kilka miesięcy temu, opisując szczegółowo sposoby wykonania kopii blogów opartych na WordPressie. Do tego celu zresztą najlepiej zaprząc jedną z istniejących wtyczek, które same w odpowiednim momencie wykonają za nas całą żmudną pracę. Osobiście używam WordPress Database Backup, pozwalający wykonać backup na żądanie lub w zadanych przedziałach czasu (co godzinę, codziennie lub co tydzień). Kopiowane są wszystkie standardowe tabele z bazy WordPressa, można dołączyć również inne tabele (np. tworzone przez pluginy, lub własnoręcznie) z tejże bazy. Kopia może być pozostawiona na serwerze do późniejszego pobrania, lub automatycznie wysłana na zdefiniowany email.
Blogi hostowane na platformach takich jak blox czy Blogger nie mają wbudowanej funkcjonalności wykonywania kopii zapasowych wpisów i komentarzy, te sprawy załatwiane są systemowo przez dostawcę i raczej nie słychać o stratach z powodu zaniedbań operatora bloga. Natomiast przykre w skutkach mogą być własne błędy blogera (jak np. przypadkowe usunięcie postów, czy całego bloga). W takich przypadkach nie zawsze można liczyć na życzliwość operatora. Warto więc stosować metody “chałupnicze” i mieć kopie każdego posta na dysku własnego komputera. Warto również (a nawet trzeba) wykonać kopie wykorzystywanego na blogu szablonu – na Bloggerze i na bloxie jest to po prostu jeden plik, który łatwo można zapisać na dysku. W pomocy Bloggera znalazłem jeszcze jeden sposób na wykonanie kopii całego bloga, ale jest on raczej mało elegancki i przy częstszych wykonywaniach dość pracochłonny.
A więc na co jeszcze czekasz? Zabezpiecz swój blog teraz!
A tak na marginesie, znacie jeszcze jakieś blogowe dni? Takie które można by wspólnie obchodzić i razem pogłębiać informacyjny szum na blogach?







Lubię to!
Komentarze (3)
13 grudnia 2007, 11:38
O wiele lepszą wtyczką do tego celu jest wg mnie http://lesterchan.net/wordpress/readme/wp-dbmanager.html Dzięki niej mamy dostęp do kilku innych opcji, jak zarządzanie bazą, optymalizacja, naprawa … i oczywiście tworzenie kopii bezpieczeństwa (oraz przywracania kopii bazy z listy), dodatkowo mamy do wyboru kompresją gzip i kilka innych ciekawych “fiuczersów” :)
14 grudnia 2007, 3:56
Istotnie WP-DBM ma więcej opcji (ale może za dużo dla zwykłego użytkownika? do bardziej skomplikowanych operacji jest phpMyAdmin), WP DB po prostu wykonuje backup bazy – jest prosty i nie przeraża mniej zaawansowanych mnogością opcji i możliwości.
Dobrze że jest wybór, każdy może wybrać coś dla siebie.
14 grudnia 2007, 11:08
Czy ja wiem, trzeba działać kompleksowo. Co z tego, że możemy zrobić backup pierwszą wtyczką jak nie mamy jak go odtworzyć (i tu dla zwykłego usera przepaść, co dalej). No i jak już robimy kopię bazy danych, czyli mamy zamiar o nią dbać, jak zamierzamy o nią dbać to i chcemy ją optymalizować … itd. Nie ma to jak butterfly effect ;)
Ale masz rację, dla każdego coś innego :)
Reakcje