Gdzie blogujesz – ankieta jeszcze przez dwa tygodnie

Jak zapewne zauważyli (a może jednak nie?) bardziej spostrzegawczy czytelnicy tego bloga, w sidebarze po prawej stronie umieszczona jest ankieta badająca preferencję blogujących co do wyboru ich ulubionej platformy blogowej. Czytaj dalej Gdzie blogujesz – ankieta jeszcze przez dwa tygodnie

Odpicuj sobie bloga na Święta

Czy Twój blog jest gotowy na Święta Bożego Narodzenia?

MikołajWigilia już za tydzień! Poza aurą, która jak zwykle płatając figla przypomina bardziej smętną jesień (śnieg niby spadł, ale się wziął i roztopił), wszystko wokoło jest zimowe, świąteczne, gwiazdkowe, a przede wszystkim bardzo mikołajowe ;) A już szczególnie sklepowe wystawy, i wszechobecne reklamy nie dają nam zapomnieć że to już zaraz, że to teraz właśnie jest najlepszy moment żeby kupić to o czym marzyliśmy cały rok. A jeśli nie kupić, to chociaż napisać list z prośbą do Świętego Mikołaja, Gwiazdora lub Dziadka Mroza (w zależności od regionu lub poglądów ;), żeby to on dostarczył prezent, na który sami akurat chwilowo sobie nie możemy pozwolić. Sklepy i firmy handlowe przez pół roku szlifują oferty, żeby z tą najlepszą (dla nich oczywiście) trafić właśnie na ten moment. Na Święta Bożego Narodzenia!

A dlaczegóż by nie przygotować na to również swojego bloga?

Daren Rowse już pod koniec listopada przypomniał swoją serię postów sprzed roku, w której bardzo dokładnie opisał kolejne kroki, które należy poczynić by blog był gotowy na Boże Narodzenie.

I nie chodzi wcale o obwieszenie bloga świecidełkami jak bożonarodzeniowej choinki (takie skrzące się od aniołków i innych gadżetów blogi też bywają i to wcale nie najgorszy ekstremalny przykład!), choć być może kilka gadżetów się przyda, a o optymalizację bloga pod kątem zdobycia większego ruchu z wyszukiwarek oraz wyświetlanych reklam, ewentualnie programów partnerskich.

Tak wiem, to o czym pisze Daren (a za nim ja) niczym w zasadzie się nie różni od poczynań reklamowych z których się naigrawam w pierwszym akapicie i niekoniecznie ma wiele wspólnego ze świątecznym nastrojem i tzw. magią świąt. Cóż, a kto powiedział, że blogi mają być magiczne? ;) Choć to też rodzaj magii, bo sprawia, że szerzej otwierają się portfele i częściej i chętniej sięgamy do kieszeni.

Świąteczna karuzelaNajważniejszy jest odpowiedni moment – teraz już trochę za późno, ludzie zaczynają wpisywać w wyszukiwarki hasła związane ze świętami już na początku listopada, a największy ruch trwa przez cały adwent (jak Weihnachtsmarkt w niemieckich miastach i miasteczkach), więc jeśli chcesz pozyskać jak największą liczbę odwiedzających, Twój blog musi być gotowy już na początku grudnia. Później też można, ale ostatni tydzień przed Świętami to ciut zbyt późno na robienie zakupów w sieci, a właśnie tacy odwiedzający są najcenniejsi (dosłownie i w przenośni).

Nie wszystkie porady (a jest ich razem 13) z Probloggera dadzą się bezpośrednio zastosować w polskich warunkach, inne trzeba oczywiście zastosować mając na uwadze treść bloga jak i jego dotychczasowych odwiedzających. Oczywiście najlepsze do takiej operacji będą blogi opisujące np. gadżety elektroniczne czy nowe technologie, na których łatwo (i czasem wręcz niezauważalnie) wpleść porady dotyczące najbardziej oczekiwanych prezentów, i przy okazji zamieścić link partnerski do sklepów internetowych. To samo dotyczy np. książek, czy muzyki. Również blogi traktujące np. o gotowaniu łatwo dostosować do świątecznego nastroju.

Blogi osobiste, opisujące własne przeżycia i tp. są też ciekawym przypadkiem (jeśli są na nich reklamy, chociaż przecież porady można wykorzystać po prostu dla zwiększenia ruchu na blogu, niekoniecznie mającego wymiar finansowy). Większość autorów takich blogów opisuje swoje święta, otrzymane (lub podarowane) prezenty. Na pewno też zauważa potem w statystykach pewną liczbę odwiedzin z wyszukiwarek na podstawie słów związanych ze świętami (choć to już musztarda po obiedzie ;). A można przecież napisać coś na ten temat wcześniej i cieszyć się z rosnącej liczby odwiedzin właśnie wtedy, gdy jest największy szczyt.

Najciekawsze (i z przykładami) są moim zdaniem, posty z Probloggera, dotyczące pisania treści dostosowanej do z góry zadanego świątecznego tematu, interesujące są również przykłady wyszukiwania i umieszczania słów kluczowych, zarówno pod kątem wyszukiwarek, jak i pod kątem dopasowania reklam kontekstowych, przy jednoczesnej użyteczności dla przeciętnego, niespecjalnie zainteresowanego reklamami, czytelnika.

Warto potraktować te porady z lekkim przymrużeniem oka ;) jak swego rodzaju eksperyment i sprawdzenie czy faktycznie zastosowanie się do nich odniesie zamierzony skutek. Na razie to bardziej zabawa, ale skoro tam (w świecie blogów angielskojęzycznych) to działa, to może u nas tez wcześniej lub później zacznie?

No i warto w okresie świątecznym wrzucić choćby jakiś związany obrazek, choinkę czy jemiołę, albo chociaż założyć czapkę Świętego Mikołaja ;)
groźny Mikołaj w nagłówku sfotografowany z reklamy Euro RTV-AGD

Blog Backup Day

Blog Backup day logoBył już Blog Day, był Blog Action Day, teraz czas Blog Backup Day.

Pomysł pierwotnie rzucony ponad rok temu, 13 października (w dodatku to był piątek, a każdy wie, że w piątki trzynastego wszystko się może zdarzyć i nie muszą to być zdarzenia zaliczane do najprzyjemniejszych w życiu) przez mojego imiennika z BloggerDesign, a podchwycony następnie przez Blog Tutorials, polegający na ogłoszeniu 13 każdego miesiąca nieoficjalnym dniem robienia kopii zapasowych bloga. Po angielsku to niestety lepiej (bo krócej) brzmi: unofficial blog backup day.

Inicjatywa w sumie ciekawa, bo służąca poprawie bezpieczeństwa: wykształceniu nawyku systematycznego zabezpieczania nie tylko bloga ale w ogóle wszelkich danych, mogących bezpowrotnie zniknąć w czeluściach bezdusznych maszyn, działających w myśl praw Murphy’ego. Warto ją przypomnieć (bo jakoś ostatnio o niej cicho), niby to rzeczy oczywiste, ale zazwyczaj przypominamy sobie nich za późno, a strata tworzonego przez parę lat bloga może być bardzo bolesna.

Dzień 13 każdego miesiąca jest datą jedynie symboliczną, częstotliwość backupu zależy od ilości wpisów, jeśli publikujesz 1 post tygodniowo, taki okres będzie wystarczający, na blogach których autorzy produkują kilka wpisów dziennie i zbierają pod każdym dziesiątki komentarzy kopia powinna być wykonywana codziennie, a nawet częściej.

Oprócz wpisów i komentarzy, które są esencją każdego bloga, warto również zabezpieczyć pliki odpowiadające za wygląd bloga. Pisałem o tym w kontekście bezpieczeństwa bloga kilka miesięcy temu, opisując szczegółowo sposoby wykonania kopii blogów opartych na WordPressie. Do tego celu zresztą najlepiej zaprząc jedną z istniejących wtyczek, które same w odpowiednim momencie wykonają za nas całą żmudną pracę. Osobiście używam WordPress Database Backup, pozwalający wykonać backup na żądanie lub w zadanych przedziałach czasu (co godzinę, codziennie lub co tydzień). Kopiowane są wszystkie standardowe tabele z bazy WordPressa, można dołączyć również inne tabele (np. tworzone przez pluginy, lub własnoręcznie) z tejże bazy. Kopia może być pozostawiona na serwerze do późniejszego pobrania, lub automatycznie wysłana na zdefiniowany email.

Blogi hostowane na platformach takich jak blox czy Blogger nie mają wbudowanej funkcjonalności wykonywania kopii zapasowych wpisów i komentarzy, te sprawy załatwiane są systemowo przez dostawcę i raczej nie słychać o stratach z powodu zaniedbań operatora bloga. Natomiast przykre w skutkach mogą być własne błędy blogera (jak np. przypadkowe usunięcie postów, czy całego bloga). W takich przypadkach nie zawsze można liczyć na życzliwość operatora. Warto więc stosować metody „chałupnicze” i mieć kopie każdego posta na dysku własnego komputera. Warto również (a nawet trzeba) wykonać kopie wykorzystywanego na blogu szablonu – na Bloggerze i na bloxie jest to po prostu jeden plik, który łatwo można zapisać na dysku. W pomocy Bloggera znalazłem jeszcze jeden sposób na wykonanie kopii całego bloga, ale jest on raczej mało elegancki i przy częstszych wykonywaniach dość pracochłonny.

A więc na co jeszcze czekasz? Zabezpiecz swój blog teraz!

A tak na marginesie, znacie jeszcze jakieś blogowe dni? Takie które można by wspólnie obchodzić i razem pogłębiać informacyjny szum na blogach?