Blogger korzysta z OpenID

Denerwuje Cię komentowanie na Bloggerze?

Zdaniem wielu uczestników blogosfery główną wadą blogów na zarządzanej przez Google platformie blogowej Blogger/Blogspot jest sposób umieszczania tam komentarzy: pomijając już bardzo denerwujące komentowanie w nowym wyskakującym okienku, do tej pory jedynym sposobem na nieanonimowe komentowanie bloga założonego na tej platformie było posiadanie konta na Bloggerze. W przeciwnym wypadku można było jedynie skomentować anonimowo, podpisując się jakimkolwiek nickiem lub imieniem, które nie mogło być odnośnikiem do własnej strony czy bloga, jak to znamy z innych blogów.

Zresztą posiadanie konta też nie pozwalało zostawić linka do siebie, podpis linkował jedynie do profilu użytkownika na platformie Blogspot.

Komentowanie z OpenID

logowanie OpenID w BloggerzeNa oficjalnym blogu Blogger in Draft, czyli testowej wersja Bloggera, ogłoszono wczoraj, że możliwe jest już komentowanie z wykorzystaniem identyfikacji OpenID! Oznacza to, że wszyscy użytkownicy serwisów wykorzystujących już OpenID (np. WordPress.com), mogą komentować posty na Bloggerze używając swoich kont z tych serwisów, w przypadku WordPressa wystarczy przy logowaniu podać nazwę własnego bloga na platformie WP.com. Można również założyć sobie konto na jednym z istniejących serwerów OpenID.

Niestety nadal nie można się podpisać odnośnikiem do swojego bloga prowadzonego na w oparciu np. o WordPressa we własnej domenie, ale na pewno jest to krok w dobrym kierunku :)A jednak można: podtrzymuję zdanie o kroku w dobrym kierunku, natomiast muszę się wycofać z twierdzenia że nie można się podpisać odnośnikiem. Oczywiście nie jest to funkcjonalność Bloggera a protokołu OpenID.

Znalazłem (dzięki identity 2.0) świetny tutorial o tym jak wykorzystać własnego bloga (ogólnie dowolną stronę) jako serwer OpenID, dzięki temu mogłem (a nawet musiałem) skreślić powyższe zdanie. Wystarczy tylko wstawić dwa znaczniki link do sekcji head swojej strony. W przypadku serwera openid.pl i mojego identyfikatora OpenID owe dwie liniki wyglądają tak:

<link href="http://openid.pl/server" rel="openid.server" />
<link href="http://goto.openid.pl/" rel="openid.delegate" />

Et Voilà! ;)

Usługa na razie dostępna jest tylko w testowym Bloggerze in Draft, ale nie przeszkadza to w zaimplementowaniu tego sposobu na każdym blogu na tej platformie – wystarczy zalogować się na Bloggera pod adresem draft.blogger.com.

Jeśli piszesz bloga na Bloggerze, koniecznie udostępnij komentującym możliwość zalogowania się za pomocą OpenID.

Jak zdobywać autorytet w blogosferze i podnieść sobie rating u krytyków

Pomijając wszelkie kontrowersje, jakie budzi publikowanie na blogach postów sponsorowanych, łącznie z niemałym szumem jaki spowodowało obniżenie, czy wręcz wyzerowanie przez Google wskaźnika PR blogom współpracującym z serwisem payperpost, współpraca z polskim odpowiednikiem payperpost.com – serwisem krytycy.pl (o ile się na nią zdecydujesz, odrzucając zarzuty o nadmierne skomercjalizowanie blogosfery) stawia przed Twoim blogiem (a więc Tobą jako jego autorem) kolejne wyzwanie: w jaki sposób, zgodny oczywiście z zasadami blogvertisingu oraz ze zdrowym rozsądkiem (co oznacza wg mnie proporcję treści sponsorowanej do całości bloga co najwyżej 1:10), mieć z tej współpracy najwięcej satysfakcji ;)
Nie dość że tytuł jest niesamowicie długi, to jeszcze powyższe zdanie jest chyba najdłuższe, jakie kiedykolwiek napisałem ;)

Zależy to głównie od Ciebie: od tego za jaką cenę jesteś gotowa/gotów napisać zamówiony artykuł, w jakich kampaniach otwartych zdecydujesz się wziąć udział. Ale żeby Twój blog został wybrany przez potencjalnego reklamodawcę, musi spełnić pewne wymagania. Jednych z nich, z punktu widzenia serwisu najważniejszym, jest rating krytycy.pl. Wzór według którego ów rating jest wyliczany dostępny jest na blogu krytyków. Świetny artykuł na temat ratingu napisał niedawno Krzysztof Lis, podkreślając że najlepszym sposobem na podniesienie ratingu swojego bloga jest otrzymywanie jak największej ilości linków zwrotnych, mających wpływ na wszystkie pięć składowych ratingu, a największy wpływ mają reakcje innych blogerów na to piszesz na swoim blogu.

Ale w jaki sposób zdobywać linki do swojego bloga? Prostej recepty nie ma, najpewniejszym, choć wcale nie najłatwiejszym sposobem jest po prostu pisanie na blogu artykułów, które mogą być przez innych uznane za ciekawe, użyteczne lub z innych powodów warte wspomnienia. Na pewno nie warto bezmyślnie kopiować cudzej treści, w największej cenie są własne przemyślenia autora, wsparte osobistym doświadczeniem i oczywiście garścią przydatnych linków (tak właśnie tworzy się komunikację międzyblogową). Warto również linkować do innych ciekawych blogów, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w zamian również otrzymamy wartościowy link zwrotny. Ciekawie o zdobywaniu linków napisał ostatnio Łukasz Sobek (którego blog gorąco polecam wszystkim szlifującym język angielski).

Pomocne może być też pięć ważnych wskazówek SEO dla blogerów, o których pisze Donna na Blogging Tips. Nie wpływają one bezpośrednio na rating, ale są bardzo pomocne dla łatwiejszego znalezienia bloga przez zainteresowanych jego treścią czytelników :

  1. Optymalizacja tytułów wpisów – nieumieszczanie w nich długiej listy słów kluczowych, ale też nie stosowanie domyślnych tytułów, składających się z nic niemówiących ciągów liter i cyfr. Na blogach opartych o WordPressa warto stosować wtyczkę All in One SEO Pack, pozwalającą na łatwa optymizację tytułów i opisów
  2. Używanie jednolitej preferowanej domeny (zdecydowanie się czy ma występować z przedrostkiem www, czy bez niego i systematycznie stosowanie jednej wybranej wersji. Przeglądarki widzą strony z przedrostkiem i bez oddzielnie co sprawia że rozdzielają na nie ruch, a warto by cały koncentrował się na jednej.
  3. Linkowanie do najlepszych, najczęściej czytanych postów na blogu, co pozwoli na znalezienie ich jeszcze większej liczbie czytelników, co również może przełożyć się na częstsze otrzymywanie linków zwrotnych z innych blogów.
  4. Wykopywanie (może nie koniecznie przez samego autora) najlepszych postów na wszelkiego rodzaju serwisach bookmarkowych. Do tego świetnie nadaje się opisywana przeze mnie ostatnio wtyczka ShareThis. To też walnie (a może nawet najbardziej) przyczynia się do skierowania dużej liczby potencjalnych czytelników na Twojego bloga.
  5. Tworzenie komunikacji międzyblogowej, linkowanie do innych, umożliwianie łatwego komentowania Twojego bloga. Dobrym pomysłem jest też nie stosowanie tagu nofollow w komentarzach, o czym też niedawno pisałem w artykule o byciu przykładnym obywatelem blogosfery.

Najlepszym sposobem na zwiększenie i ratingu i ogólnie zainteresowania Twoim blogiem jest po prostu jego zawartość, Twoje przemyślenia, wartościowe treści które za sobą niesie. Jeśli treść nie będzie ciekawa, żadne techniki czy sztuczne pompowanie rankingów czy linków przychodzących na dłuższą metę nie pomogą. Staram się tę zasadę wdrażać na moim blogu, na ile skutecznie ocenią, mam nadzieję, jego czytelnicy.

Życzę wszystkim (sobie również) jak najwyższych ratingów, mnóstwa przychodzących z wielu blogów linków, i może się okazać że pisanie i tworzenie więzi międzyblogowych sprawi wiele radości i da więcej satysfakcji od tych paru groszy, zarobionych za pisanie postów za pośrednictwem serwisu krytycy.pl ;)


Artykuł komercyjny zgodny z etyką blogvertisingu.

Krytycy.pl

Udostępnij swojego bloga dla urządzeń mobilnych

Chwaliłem się ostatnio wersją mobilną mojego bloga. Poszukując jakiegoś sensownego rozwiązania pozwalającego w łatwy sposób udostępnić blog dla komórek i innych przenośnych komputerków z małymi ekranami, trafiłem na serwis FeedM8, umożliwiający, jak to napisał w komentarzu Adam Klimowski, zmniejszenie bloga do rozmiarów komórki ;). Przy okazji daje on dodatkowe możliwości zarobienia paru groszy, jako że do każdego tak udostępnionego bloga, czy innego serwisu dodawane są reklamy, przeznaczone właśnie dla komórek i innych urządzeń przenośnych. Może na razie to bardziej zabawa, ale jutro, czy za rok posiadanie mobilnej wersji bloga będzie koniecznością.

Na portalu dostępne są wersje mobilne takich blogów i innych serwisów informacyjnych jak m.in. Mashable, lifehacker, engadget, boingboing, BBC News, Reuters, digg i wiele innych bardziej lub mniej znanych. Może warto do nich dołączyć?

Jak to działa?

Wersja mobilna to po prostu kanały informacyjne RSS bloga (lub dowolnego innego serwisu), przedstawione w odpowiedniej formie. Nie jestem pewien, jak to wygląda gdy publikuje się tylko częściowe RSSy, (tzn. tylko skrót posta albo nawet tylko sam tytuł – bo i takie się zdarzają), gdyby ktoś z takimi właśnie skróconymi RSSami dał znać jak to wygląda byłbym wdzięczny, na moim blogu są pełne więc nie mam tego problemu.

Wszystko działa całkiem szybko, nawet przez GPRS. Przeglądanie jest wygodne, można też dodawać komentarze do wpisów. Jedyną większą wadą jaką zauważyłem jest brak wyświetlania już istniejących komentarzy, łącznie z tym dodanym mobilnie.

Żeby zacząć publikować swojego bloga w wersji mobilnej wystarczy się zarejestrować, podając URL kanału RSS (w przypadku bloga wystarczy nawet tylko sam URL bloga) i adres mailowy. I gotowe, na następnym ekranie zobaczymy swojego bloga w emulatorze telefonu komórkowego. Domyślny adres wersji mobilnej to : http://feedm8.com/[tytuł bloga]. Na podany adres mailowy zostanie przysłane hasło potrzebne do zalogowania się w serwisie. Ale nawet bez logowania nasz mobilny blog już działa.

Warto się jednak zalogować, dostępne są wtedy dodatkowe możliwości: zmiana wyglądu (można zmienić kolor tekstu, linków i tła, wstawić własny nagłówek z pliku graficznego), zmienić tytuł i opis oraz wybrać język wyświetlania linków nawigacyjnych (niestety jak dotąd brak polskiego, natomiast polskie ogonki we wpisach i tytułach wyświetlają się bez zarzutu). W zaawansowanych opcjach można też wybrać domyślną ilość wpisów na stronie i długość skrótu wpisu pojawiającą się na stronie głównej.

Dostępne są również proste statystyki (liczba odsłon strony bez podziału na konkretne wpisy, odsłony reklam, liczba kliknięć, CTR), razem z wykresami.

Serwis udostępnia szereg wklejek do promowania mobilnej wersji naszego bloga, jest też możliwość udostępnienia swego rodzaju „strony startowej”, z której odwiedzający mogą sobie przesłać na komórkę adres naszego bloga SMS-em (bezpłatnie), niestety pomimo informacji że działa to również w Europie, nasza część Europy nie jest chyba wg twórców serwisu Europą ;) Można również zeskanować kod QR Code, do czego potrzebny jest czytnik (do pobrania SnapABar Reader (Java) i QuickMark dla Windows Mobile i Symbiana) i oczywiście aparat w telefonie :) Bardzo zmyślnie to działa, gdzieś kiedyś czytałem o takich możliwościach, ale dopiero teraz przetestowałem w praktyce. Jak wygląda taka strona startowa mojego bloga możecie zobaczyć klikając na zdjęcie telefonu w pierwszym akapicie tego wpisu.

Ile można zarobić?

Na początku i na końcu strony i każdego wpisu system dokleja linki reklamowe, lub reklamy AdSense w wersji mobilnej. Niestety reklamy są tak sobie dopasowane do polskiej treści (no chyba że publikujemy w innym języku). Z reklam nie można zrezygnować (to zła wiadomość), ale serwis dzieli się z nami zyskiem z ich publikacji. W tej chwili aż 60% przeznaczone jest dla dostawcy treści, czyli dla nas (i to jest dobra wiadomość ;). Żeby zacząć zarabiać na tych reklamach konieczne jest oczywiście zalogowanie się w serwisie i uwierzytelnienie swojego kanału RSS, poprzez umieszczenie w tytule następnego wpisu wygenerowanego losowego ciągu znaków (weryfikacja jest błyskawiczna i ten post można potem usunąć – subskrybenci mojego feeda widzieli zapewne taki testowy wpis dwa dni temu ;) Wypłaty będą dokonywane po przekroczeniu progu 50$ na konto PayPal lub czekiem.

Istnieje również program partnerski: można polecać rejestrację w serwisie, gdy polecony przez nas użytkownik zarobi pierwsze 20$, dostaniemy 10$, a gdy zarobi 100$ w ciągu pół roku od rejestracji, otrzymamy dodatkowe 50$.

Chyba warto się zarejestrować? Nawet jeśli nie zarobimy kokosów, to zyskamy możliwość udostępnienia swoich przemyśleń wszystkim podróżującym czy nudzącym się w oczekiwaniu na samolot posiadaczom telefonów komórkowych ;)

PS. linki do serwisu FeedM8 w tym wpisie, to moje linki partnerskie ;)

Jak dodać Wykop do wtyczki ShareThis

ikona ShareThisOstatnio kilku czytelników mojego bloga zapytało co zrobiłem, żeby wtyczka ShareThis wyświetlała również Wykop i inne niestandardowe serwisy bookmarkowe i społecznościowe.

Tak naprawdę, to dotąd pytało o to tylko dwóch czytelników, ale czytając przeróżne (głownie zagraniczne) blogi z poradami, zawsze też chciałem coś takiego napisać ;) Wiem że w większości przypadków to po prostu taki chwyt literacko-marketingowy, ale jednak to przyjemność móc coś takiego napisać zgodnie z prawdą.

Dla mnie wydawało się to proste i oczywiste, po prostu zmieniłem kilka linijek w pliku share-this.php, dodałem kilka obrazków i śmiga. Wcale nie jest do tego potrzebna wielka znajomość php, czy innych tajemnych zaklęć (oczywiście warto mieć jakie-takie pojęcie co się zmienia i umieć to w razie czego przywrócić do wersji wyjściowej). Ale skoro jest zapotrzebowanie na takie porady, więc postanowiłem (trochę też z lenistwa, żeby już nie tłumaczyć każdemu indywidualnie) napisać małą instrukcję pt:

Jak dodawać niestandardowe serwisy społecznościowe do wtyczki Share-this

ShareThis to bardzo użyteczny plugin do WordPressa, dodający na końcu każdego wpisu (albo w innym dowolnym miejscu) link, dzięki któremu można łatwo i prawie automatycznie dodawać tenże wpis do różnych serwisów bookmarkowych i społecznościowych jak Facebook, Wykop, del.icio.us czy Technorati. Dodatkowo tenże link może być również umieszczany w publikowanych kanałach RSS. Obecnie plugin występuje w dwóch wersjach:

  • ShareThis 2.0 – nowa, w postaci widgetu javascript, którą teoretycznie można dostosować do własnych potrzeb na stronie WWW projektu, ale tylko w granicach wyznaczonych przez twórców (więc np. Wykopu do niej nie dodamy), a poza tym widget bardzo wolno działa (i nie jest to tylko moje zdanie), tą wtyczką zajmować się nie będziemy.
  • ShareThis Classic 1.5.1 – taka jaką używam na tym blogu i której dotyczy niniejszy wpis (co prawda jeszcze wczoraj tłumaczyłem to na podstawie wersji 1.4, której do dzisiaj używałem, ale najnowsza z tej linii dodaje kilka nowych drobiazgów oraz możliwość lokalizacji, więc zaktualizowałem, ale wszystko to dotyczy w równym stopniu wersji 1.4 i 1.5.1)

Po pobraniu należy plugin standardowo zainstalować w katalogu wp-content/plugins/ – powinien zostać utworzony katalog wp-content/plugins/share-this/ zawierający plik share-this.php oraz kilkanaście obrazków .gif. Następnie wtyczkę trzeba włączyć i to wszystko – wtyczki do WordPressa mają to do siebie, że wystarczy pobrać, skopiować, włączyć i działa ;) W opcjach można ustawić czy chcemy widzieć obie zakładki (Social Web i e-mail) i która ma być pierwsza, czy tylko jedną z nich. Domyślnie link Share This dodawany jest na końcu każdego wpisu. Można to zmienić edytując plik share-this.php.

Edycja pliku share-this.php

Plik wtyczki można edytować przed wysłaniem go na serwer lub juz po jej zainstalowaniu (przy każdej wtyczce jest odnośnik do edycji jej pliku). W tym drugim wypadku bezpieczniej jest przed dokonaniem jakichkolwiek zmian wtyczkę wyłączyć.

Prawie na początku pliku zdefiniowane sa 4 stałe, domyślnie ustawione na wartość true:
@define('AKST_ADDTOCONTENT', false);
@define('AKST_ADDTOFOOTER', false);
@define('AKST_ADDTOFEED', true);
@define('AKST_SHOWICON', true);

Jeśli chcesz mieć większą kontrolę nad tym gdzie dodawany jest link, tj. zmienić domyślne dodawanie linku na końcu każdego wpisu i samodzielnie umieścić link Share This w dowolnym miejscu, dwie pierwsze stałe trzeba ustawić na false, tak jak w przykładzie powyżej i wstawić w szablonie (tam gdzie ma być wyświetlany link) linijkę kodu: <?php akst_share_link(); ?>. Trzecia stała odpowiada za dodanie linku do kanału informacyjnego (RSS feed), a czwarta za wyświetlanie ikony przy linku.

Teraz dochodzimy do sedna. Poniżej definiowana jest tablica (array) o nazwie social_sites zawierająca wpisy dotyczące poszczególnych serwisów. Do niej właśnie można dodawać dowolne następne wpisy. Nie będę się wgłębiał w szczegóły, jeśli ktoś wie jak to działa to wyjaśnienia mu niepotrzebne, a jeśli to dla kogoś czarna magia i obcy język, to i tak w skrócie się tego wyjaśnić nie da ;) Zresztą wystarczy zobaczyć jak wygląda ten fragment, żeby zrozumieć co i jak trzeba dopisać. A wygląda tak:
$social_sites = array(
 'wykop' => array(
  'name' => 'Wykop'
  , 'url' => 'http://www.wykop.pl/dodaj?url={url}&title={title}'
 )
 , 'gwar' => array(
  'name' => 'Gwar'
  , 'url' => 'http://www.gwar.pl/DodajGwar.html?u={url}'
 )

itd…

Nazwy kolejnych wierszy tablicy są również nazwami odpowiadających im plików graficznych (koniecznie w formacie *.gif), name to wyświetlana nazwa, url to odpowiedni link. Łatwe? Pewnie ;)

Konkretne linki odpowiadające za dodawanie do odpowiedniego serwisu znajdziemy w tychże serwisach, najczęściej gdzieś w sekcji O… , pomoc lub FAQ. W przypadku Wykopu są to akurat narzędzia, gdzie znajdziemy zarówno konstrukcję linku jak i potrzebny obrazek. Podobnie w przypadku wszystkich innych serwisów. I to wszystko.

Na koniec jeszcze dla tych którzy sami nie chcą się bawić edycję, szukanie i zmiany, załączam wersję (plik wtyczki i obrazki, razem w katalogu), która działa u mnie na blogu. Jeśli chcecie właśnie tak, to zapraszam do pobierania: ShareThis 1.5.1 by zielony blogger. Spokojnie możecie taką instalować, jest gotowa do użycia i nie ma tam żadnych ukrytych linków partnerskich ani nawet do mojego bloga ;) Zapraszam do pobierania i instalowania.

Blog w komórce

Z przyjemnością informuję wszem i wobec, że dzięki serwisowi FeedM8 powstała mobilna wersja zielonego bloga. Dostępna jest pod adresem:

http://m.bloggerpl.com

Szybki i stały dostęp również po kliknięciu na mały stylizowany telefon z prawej strony, w sidebarze bloga.

Poniżej można zobaczyć jak wygląda zielony blogger pl w wersji mobilnej na symulatorze telefonu komórkowego:

Wkrótce opiszę, jak za pośrednictwem serwisu FeedM8 stworzyć taką mobilną wersję swojego bloga.

Update: Jak obiecałem, dodałem opis jak dostosować bloga do przeglądania w komórce.