Aktualizacja Google Page Rank
Interesujące? Nie chcesz przegapić żadnego nowego wpisu? Subskrybuj kanał RSS zielonego blogera!
Jeśli nie wiesz, zobacz co to jest RSS. I dzięki za odwiedziny
Nie napiszę, że wszyscy, ale bardzo wiele osób na to czekało: uaktualniony został wskaźnik ważności strony dla Google, czyli mityczny Page Rank. Od kilku już dni światowa blogosfera szumi na temat obniżenia tego wskaźnika dla wielu znanych i “zasłużonych” blogów. Choć prawie wszyscy znawcy tematu twierdzą że tak naprawdę to Page Rank nie ma już znaczenia i nie liczy się w pozycjonowaniu, to jednak, z racji na dawne znaczenie, czy też wręcz swego rodzaju kultowość tego wskaźnika, wielu autorów stron przywiązanych jest do myśli, że ich strony mają dłuższy zielony pasek niż inne ;)
Obniżenie przez Google wskaźnika PR (prawdopodobnie oznaczające zmianę w algorytmie PR) wiązane jest przez niektórych komentatorów z umieszczaniem na blogach płatnych linków, z którym to zjawiskiem Google chce walczyć gdyż jakoby (a może i faktycznie) płatne linki wpływają na obniżenie wartości wyszukanej treści dla użytkowników.
DailyBlogTips wymienia listę kilkunastu tak znanych blogów jak ProBlogger, CopyBlogger, czy Blog Herald, które w ostanich dniach straciły po parę punktów PR. Zresztą zmiana ta nie dotyczy tylko blogów, na liście “skazańców” ;) są również m.in. Washigton Post i Forbes.
Ale uaktualnienie PR nie oznacza tylko strat: na wielu blogach (szczególnie nowych) wskaźnik wzrósł. Wśród tych szczęśliwców jest również Wasz zielony blogger, który ma obecnie PR=2 i jest to pierwsza aktualizacja Page Rank w historii mojego bloga. Mam nadzieję, że następne będą równie owocne ;) Chociaż właściwie nie jest to chyba takie ważne, skoro znaczenie PR jest dużo mniejsze niż kiedyś, a najważniejsza jest i tak treść i wierni czytelnicy :) No i jeszcze dobre zaindeksowanie strony w wyszukiwarkach, niekoniecznie tylko w Google ;)
Zresztą tak do końca nikt poza samym Google i pewną panią doktor (na zdjęciu z lewej) z Uniwersytetu Stanforda ;) nie wie jak dokładnie działa PR i jak jest wyliczany. To co powszechnie określa się mianem Page Rank to tzw. Toolbar PR - wyświetlany m.in. na pasku narzędziowym Google Toolbar w przeglądarkach i to on jest właśnie obiektem westchnień webmasterów i SEO-masterów ;) To ten paskowy PR zmienia się średnio raz na kwartał i to na jego aktualizację wszyscy w wypiekami na twarzach wyczekują ;) Jest on np. jednym ze składników (20%) wyliczania ratingu w serwisie krytycy.pl.
Prawdziwy PR, ten wpływający na wyniki wyszukiwania i pozycję wyświetlania strony w tych wynikach może zmieniać się nawet codziennie, a i tak mało kto jest w stanie tą zmianę zauważyć. Więcej na temat PR w artykule Mityczny Page Rank.
Zresztą te wszystkie rozważania są i tak niewiele warte, Philipp Lenssen z Google Blogoscoped odkrył prawdziwy algorytm wyliczania PR ;) przedstawiony na poniższym schemacie:

Czy Waszym blogom też zmienił (zwiększył lub zmniejszył) się ostatnio Page Rank?














27 października 2007 o godz. 5:17
zwykle nie podniecam się update’ami PR, ale tym razem z niecierpliwością wyczekiwałem sądnego dnia, bo miałem kilka nowych domen, ze starych 301 itp. i czekałem, aż wreszcie wszystko będzie jak być powinno :) No i miła niespodzianka, bo na dwóch starych domenkach, których prawie wcale nie linkowałem, PR skoczył o 1 punkt.
Pozdrawiam i jak najdłuższych zielonych paseczków wszystkim życzę :)
27 października 2007 o godz. 9:21
My na blogu i stronie dostaliśmy PR4 ;)
27 października 2007 o godz. 9:26
Mój blog również doczekał się pierwszej aktualizacji. Od razu wskoczyło na 3! :D
Inna moja strona podskoczyła o jeden punkcik.
27 października 2007 o godz. 10:31
pół roku temu założyłem nowy blog i troszeczkę mnie smuciło że cały czas mam PR 0 ;p Wczoraj ujrzałem skok o 4 kreski.Z tego powodu jestem zadowolony bo widocznie moja praca na zwiększenie popularności strony nie poszła na marne :]
27 października 2007 o godz. 11:49
A ja teraz trochę żałuję, że wcale nie pracowałem nad zwiększeniem popularności i skoczyło mi tylko na 2. W sumie to wcale nie myślałem o tym, a teraz żałuję, że mój zielony paseczek taki krótki ;)
@Dominik - no kampanie zrobiły swoje ;) w dobrym momencie ;)
27 października 2007 o godz. 12:25
U mnie niestety bez zmian, jak było 3/10 tak jest ;P
27 października 2007 o godz. 14:42
Nie spodziewałem się kokosów. Dostałem 3 :D Mimo wszystko jestem zadowolony. Skok od razu na 4 byłby samobójstwem. Wolę zdobywać “tą górę” stopniowo :d
27 października 2007 o godz. 14:53
Taka ciekawostka. YouTube spadł do 3!
27 października 2007 o godz. 19:40
Biorąc pod uwagę że w 2011 r. algorytm PR musi zostać ujawniony, czyli w praktyce pewnie wyjdzie z użycia, nie bardzo widzę potrzebę ekscytowania się jego skokami :]
27 października 2007 o godz. 19:56
Tomek, je również nie walczyłem o PR. Zainstalowałem tylko wpSEO, skonfigurowałem i tyle. Zapewne sporo mi pomogło wydanie 4Avatars i linkowanie kilka razy przez Fanatyka na PB.
Na BlogFrogu frogrank się nie zmienił i wciąż na niskim poziomie (6 :( ). Za to na Krytycy mi podskoczyło do 3 (wcześniej 2).
27 października 2007 o godz. 20:45
Podam przykład popularnego bloga z Page Rankiem 1/10 http://kicior99.blox.pl/html No i ?
27 października 2007 o godz. 22:51
Zapewne jest to “zaje***cie” popularny blog - pierwszy raz o nim słyszę.
btw. Budowa PRu jest tak prosta, że szkoda gadać. Dotarłem bez wielkiego wysiłku do 5ki i gdyby nie to że serdecznie mi sie odechciało to pewnie jeszcze +1 lub +2 byłbym w stanie wydusić na swoim blogasku.
27 października 2007 o godz. 22:53
Ja tam widzę że ma PR3, no i? ;)
@b4it: frogrank to dla mnie (i nie tylko) zagadka.
@Paweł: nie wiem czy ktoś się ekscytuje, taki sam dobry powód do dyskusji jak każdy inny, a ten akurat bardzo aktualny.
28 października 2007 o godz. 9:13
Blog jest stosunkowo nowy, zatem nie dziwne, że o nim nie słyszałeś - no i jest dość sprofilowany, nastawiony głównie na emigrację oraz tych wszystkich, którzy sie interesują Wielką Brytanią. Jest dość popularny (55 000 wejść na pół roku), choć tak naprawdę nie zależy mi na tym - to znaczy zależy do dotarciu do konkretnego czytelnika, zainteresowanego życiem na Wyspie. “Googlersi” i “klikacze” są o tyle cenni,. że robią statystykę, poza tym też o nich myślę szukając tematów na blog. Pozdrawiam
28 października 2007 o godz. 11:02
Paweł, tak ci się tylko wydaje. To, że łatwo zdobyć 1/10 lub 2/10 to nie znaczy, że łatwo podskoczyć o jeden punkt czy też o dwa. Poziom trudności wzrasta wraz z wysokością PR. Zazwyczaj 5/10 to maks dla zwykłych stron nie wspieranych przez masterów SEO. Dla przykładu Allegro ma 6/10 i nie walczyła o to jedna osoba. A ty sądzisz, że z łatwością dobiłbyś do 7/10. Wybacz ale masz małe bądź znikome szanse…
Appfunds, wyjątkowo popularny… :D To tak jak ja bym powiedział o swoim “popularny”.
28 października 2007 o godz. 23:06
Co to za dyskusja w ogóle, Page Ranki jakieś blogi popularne czy mniej. Z całego tego wpisu przecież jedyne godne uwagi jest zdjęcie “pani doktor” od Googla - wszyscy klikają a nikt nie komentuje.
Zawiodłem się na Was ;)
29 października 2007 o godz. 5:54
Czytam tę dyskusję, jak zresztą wiele innych dotyczących blogów i… jestem przerażony. 99 procent dotyczy tematów technicznych, bajerów, pozycjonowania - najczęściej jako metod na osiągnięcie popularności. padają tezy, algorytmy, cheaty…
W tym nawale techniki mało kto pomyśli, że blog dobry to blog przede wszystkim dobrze napisany. Jakoś o tym nie czytam… Jeśli cokolwiek zostanie z bloga, to przede wszystkim styl myślenia, umiejętność ubrania myśli w słowa, wreszcie zdolność zatrzymania czytelnika - a nie kolejny techniczny bajerek.
Od kiedy zainteresowałem się blogami, przeglądam ich sporo. Nie tylko przysłowiowych wręcz onetowych blogasków, ale również prac sensownych, głównie tematycznych. I wiecie co? moje wieloletnie doświadczenie dziennikarskie mówi mi, ze może jakieś 20 procent tych tekstów wydrukowałaby podrzędna gazeta (po uprzedniej adiustacji rzecz jasna).
Brak jakiejkolwiek dyscypliny w pisaniu, nieznajomość zasad kompozycji jest przerażająca. Nie mówię, by od razu osiągnąć mistrzostwo, ale oczekuję co najmniej przyzwoitego poziomu i czystej polszczyzny.
Kolejna sprawa to wybór tematu. Czytelnika raczej mało obchodzą czyjeś stany indywidualne, o ile nie odnoszą sie one do jakiegoś szerszego kontekstu. Ten zaś osiągamy pytając “dlaczego” i zadając to pytanie rekurencyjnie. W końcu uda nam sie znaleźć coś ciekawego nawet w fancie, ze nie zjedliśmy śniadania…
Kto wejdzie na blog po kilku latach, nawet oka nie zatrzyma nad bajerami technicznymi, designem itp - wszak to już będzie muzeum. Jednak dobry, ciekawie napisany tekst zawsze obroni sie sam, nawet bez “doctor Google” :)
Pozdrawiam
30 października 2007 o godz. 1:51
Jeśli aż 20% treści publikowanych się na blogach nadawałoby się do opublikowania w gazecie (nawet podrzędnej) to ja to uważałbym za duży sukces, wg mnie nadałoby się może z 5% ;) Choć o poziomie merytorycznym niektórych gazet też nie mam zbyt wysokiego mniemania.
Nie odrzucałbym bym też od razu blogów pisanych właśnie tu i teraz, dla teraźniejszego odbiorcy, takie są też przecież cele gazet, wiadomości starsze niż dzień to żadne wiadomości.
A ja nie mam wielkich ambicji, ani pisarskich ani zdobywania popularności za wszelką cenę, po prostu sobie piszę, a jeśli ktoś chce to czytać to miło - choć nie powiem że nie łechce próżności bo któż jest wolny od tego uczucia ;)
30 października 2007 o godz. 10:55
[...] Niedawno był update PR (spora część znanych amerykańskich blogów ma obniżony PR). [...]
30 października 2007 o godz. 14:00
mnie tam wzrosło z PR3 do PR4 i dopiero teraz się zainteresowałem, żeby może trochę “podkręcić” PR, ale chyba wolę tan czas poświecić na pisanie niż SEOspells…
30 października 2007 o godz. 21:16
20 czy 5… pominąłem blogaski i fotoblogi. Dla mnie miarodajnym wyznacznikiem poziomu jest wordpress i blox - tam pisze sie zdecydowanie najlepiej. Co do gazet - miałem na myśli regionalne i ponadregionalne (np. Głos Wielkopolski, Wyborcza itp…) Stąd mi się wzięło 20 procent.
Wiesz co mnie najbardziej zdumiewa? Że w masie porad typu “jak pisać blog” nic się w zasadzie nie mówi o warsztacie pisarskim. Trochę tego znalazłem dziś na kaznowski.blog, ale co “przepis” tym bardziej zdumiewający. Np. pisz dla siebie… Ręce opadają. Perzy czym każdy oczywiście ma prawo pisać co mu się podoba - klawiatura jest cierpliwa.
Pozdrawiam
31 października 2007 o godz. 10:54
Blog nie ma być pisany językiem “literackim”. Ma być subiektywny i potoczny. To nie książka czy gazeta.
31 października 2007 o godz. 13:56
[...] aż trzeszczy od rozważań. Jak to działa? Czemu tak? Czy to dobrze czy źle, że akurat tak? Zielony Blogger informuje, że w ostatnim update’cie PR straciły ważne i szanowane blogi jak ProBlogger, [...]
31 października 2007 o godz. 15:19
Możesz tak uważać. Jednak faktem jest że dobrze napisane blogi z reguły zajmuje wyższe miejsca w rankingu. język potoczny ma przecież swą literacką odmianę, prawda?
31 października 2007 o godz. 17:06
Strasznie arbitralne sądy wydajecie panowie (abstrahując już że trochę odeszliśmy od tematu). “Nie ma być pisany tak…”, “przerażający brak dyscypliny…” przecież blogi (moim skromnym zdaniem) są pewnym przejawem wolności, czasem wręcz anarchii i niech każdy pisze jak chce - nie przeczę że mi przyjemniej czyta się blogi dobrze napisane, z zachowaniem zasad, ale nie neguję (i czytuję takowe) blogów pisanych ad hoc, ze swadą, wręcz nawet językiem potocznym
Niech każdy pisze jak chce, to czytelnicy weryfikują wartość bloga.
31 października 2007 o godz. 17:17
faktycznie trochę się odeszło. Ale to wskazuje, jak mało dyskutuje się na ten temat.
IMHO jeśli człowiek decyduje sie, aby pokazać to światu, powinno to mieć ręce i nogi. Nie wymagam od piszących suspensu Grishama czy błyskotliwości intelektualnej Viana czy Eco. Chcę tylko by autor szanował czytelnika - nawet jeśli robi to społecznie i za darmo. Tym bardziej.
Co do potoczności stylu literackiego - kiedyś zaczytywałem sie Chmielewską, która jest mistrzynią stylu potocznego w literaturze - jak widać można pisać zarówno świetnie warsztatowo i potocznie zarazem.
Pozdrawiam.
4 listopada 2007 o godz. 18:01
A mioj PR spadla z 4 na 3 … i zastanawialem sie dlaczego - a to tylko zmiana algorytmu :) Ufff (hehehe)
25 listopada 2007 o godz. 19:01
Mnie poszczęściło się podwójnie :P
Moja warszavka z zera awansowała na 4 :)
Miło,nie? ;-)
29 lutego 2008 o godz. 7:23
moja stronka istnieje od 21.09.2007r. zielony pasek ma przy 1, ale myślę, że przy następnym przydziale wzrośnie, gdyż w wyszukiwarkach zyskała na popularności i dla kilku popularnych zapytań jest na pierwszej stronie.
17 kwietnia 2008 o godz. 9:13
A za to moja nie zmieniła swojego PG i chyba na samym początku istnienia nie powinienem się spodziewać czegoś szczególnego no ale ciesze się, że innym się udał.
5 maja 2008 o godz. 17:28
Moja stronka najpierw wpieła się na PR 2 potem PR 3 a teraz spadła na PR 1 i jakos mi to snu z oczu nie spędza ;-)
9 maja 2008 o godz. 18:33
U mnie z zera do 3, ale ostatnio znalazłem bloga!!!!! z PR 9. Aż mi oczy na wierzch wyszły, a blog mocno niszowy i nic nie rozumiałem. :)
18 maja 2008 o godz. 9:45
A mnie to tam kompletnie nie rajcuje :)umieściłam, bo było potrzebne do jednego z serwisów i tyle ;)
6 czerwca 2008 o godz. 7:31
[...] decydujące o dopuszczeniu danego bloga było tylko posiadanie przez niego odpowiedniego Page Ranku. [...]