Szybki start – adres bloga
Ponieważ doszliśmy już do wniosku (właściwie to ja doszedłem, wsparty opiniami “zawodowych” blogerów i sądzę że wielu z Was się ze mną zgodzi), że najlepszym wyborem platformy do pisania bloga jest WordPress z własnym hostingiem, to przyszedł czas na wyjaśnienie w kilku prostych zdaniach, jak uruchomić, zainstalować i rozpocząć karierę blogera, korzystając z najlepszego systemu do blogowania. Dziś część pierwsza: adres bloga.
Wybór i zakup domeny
Poza platformą (którą zawsze można zmienić na lepszą, o ile się taka pojawi), wybór domeny jest najważniejszym krokiem na drodze do osiągnięcia sukcesu. Domena jest nie tylko naszym adresem w internecie. To także hasło, które odtąd będzie wyróżnikiem bloga. To słowo – klucz, identyfikator, którym będą posługiwać się wszyscy chcący znaleźć i przeczytać naszą blogową twórczość. I o ile adres zamieszkania zawsze można zmienić, to zmianę domeny można porównać do zmiany numeru telefonu, który znają wszyscy nasi znajomi, partnerzy handlowi i klienci. Więc warto wybrać dobrze.
A to jest coraz trudniejsze – praktycznie wszystkie domeny z łatwymi, chwytliwymi hasłami są już zajęte. Niektóre z nich osiągają kolosalne ceny – to pokazuje jak ważna jest odpowiednia nazwa domeny. A skoro najprostsze nazwy są już niedostępne, jak wybrać właściwą dla siebie? Rejestratorzy domen udostępniają narzędzia umożliwiające sprawdzenie czy dana domena jest zajęta – wpisujemy żądaną nazwę, zaznaczamy poszukiwanie we wszystkich możliwych rozszerzeniach i czekamy na wynik poszukiwania – jeśli znajdą się wolne domeny, będziemy mogli je zarejestrować.
Ostatnio bardzo modne jest rejestrowanie nazw domen dla nowo narodzonych dzieci, co ma zapewnić dziecku łatwy start w wirtualnej rzeczywistości. Niektórzy sprawdzają nawet czy nazwa jest wolna zanim nadadzą dziecku imię :) Co tylko potwierdza jak ważną sprawą jest nazwa domeny.
A jeśli wszystkie domeny o interesujących nas nazwach są już zajęte? Tu z pomocą przychodzi ciekawe narzędzie: Bust A Name (nie, nie będzie nic o biustach, a wynikiem poszukiwania na pewno nie będą zdjęcia roznegliżowanej Dody czy Ewy Sonnet :P ). Serwis ten, mający w podtytule hasło: you can still find good domains, pozwala na znalezienie ciekawej nazwy będącej złączeniem dwóch lub trzech wyrazów, z których każdy z osobna jest już zajęty, ale razem mogą tworzyć ciekawy ciąg, świetnie nadający się na domenę naszego bloga. Niestety takie zlepki nazw dużo lepiej wyglądają w języku angielskim niż w polskim, narzędzie więc należy traktować raczej jako ciekawostkę, ale spróbować warto, na pewno jest to bardzo inspirujące acz zabawne doświadczenie ;)
Kiedy już wybierzemy nazwę, pozostaje ją zarejestrować. Nic prostszego! W sieci aż roi się od firm, polskich i zagranicznych – ostatnio ciągle trwają promocje i domenę można mieć już za równowartość dwóch piw. Nie będę wskazywał konkretnie gdzie dokonać zakupu, Google podpowie wiele rozwiązań, wystarczy ją (TA wyszukiwarka, nie?) spytać o tanie domeny, domeny promocje lub coś w tym rodzaju. Tańsze aktualnie jest skorzystanie z polskich rejestratorów domen, ale przy promocyjnych zakupach warto dokładnie przeczytać regulamin, by uniknąć przykrych niespodzianek – np. przedłużenie ważności domeny na następny rok może nie być już takie tanie i obwarowane wieloma zastrzeżeniami.
Najdalej po 24 godzinach od zakupu (najczęściej trwa to znacznie krócej) domena jest widoczna i możemy już podać wszystkim znajomym nowy adres naszego wspaniałego bloga :)
W następnym odcinku o znalezieniu sobie miejsca na (wirtualnej) ziemi, czyli o wyborze hostingu. Zostańcie z nami.



Komentarze (7)
22 sie 2007, 16:22
Świetnym sposobem na samodzielne wygenerowanie sobie dobrej domeny jest zapisanie słowa głównego domeny i zrobienie listy prefiksów i sufiksów. Następnie tylko sprawdzamy, który z przedrostków czy końcówek pasuje nam do głównej frazy. Proste i skuteczne.
ps. Domena z samą frazą główną będzie zajęta na 99% ;)
23 sie 2007, 19:59
Szkoda że to czytam teraz,kiedy już założyłem bloga :)
24 sie 2007, 9:29
Nic straconego, zawsze możesz to zmienić :)
29 sie 2007, 20:44
Wybacz, że krytycznie, ale to nie przez złośliwość tylko ku dobru wspólnemu.
Przede wszystkim: za mało konkretów w tym wpisie! Można by go skrócić do jednego, góra 2 akapitów. Wybór domeny jest trudny, dobre domeny są drogie, wpisz w wyszukiwarkę i znajdź firmę, u której kupisz domenę, nie daj się omamić promocjom. Koniec.
Gdzie wyjaśnienie, że masz domenę bloggerpl.com a nazwę zielony bloger – czy ta druga nazwa nie byłaby naturalniejsza? (sprawdziłem – domena zielonybloger.pl jest dostępna :)
Skoro radzisz początkującym to wymagam więcej informacji, porad, którą firmę sprzedającą domeny wybrać. Może mógłbyś porównać oferty, jak jest z przedłużeniem, która cieszy się dobrą opinią, która nie, a która wreszcie ma dobry suport. Ja niedawno kupowałem domenę i potrzebnych tu informacji nie znalazłbym, gdybym ten wpis wcześniej przeczytał.
30 sie 2007, 0:36
Dzięki za uwagi, czytam Twojego bloga od pewnego czasu, zazdroszczę stylu i rzeczowości i w życiu bym Cię nie posądził o złośliwość, a konstruktywna krytyka wpływa na mnie dopingująco.
Całe wodolejstwo to przez to, że nie mogę się zdecydować jaki charakter ma mieć ten blog, na pewno nie techniczny, a ostatnio bardziej dryfuje ku komentowaniu rzeczywistości.
Wyjaśnienie różnicy w nazwie i domenie mojego jest prozaiczne: domeny globalne są tańsze niż pl, w moim przypadku to hobby, które odkryłem dość późno, a nie sposób na życie ;) Najpierw zarejestrowałem domenę bez sprecyzowanego celu, a dopiero potem pojawił sie pomysł na “zielonego”. Poza tym nie chcę być zielony zawsze – kiedyś być może przejdę na wyższy poziom wtajemniczenia.
Uwagi biorę sobie do serca – obiecuję poprawę ;)
30 sie 2007, 14:52
Bez jaj z tą zazdrością ;) Dzięki za dobre słowa, przyjmuję komplementy choć uważam, że są przesadzone :) Nieważne.
Wodolejstwa czepiłem się tylko w tym wpisie, a nie w całym blogu :) Chodzi mi o to, że brakuje tu kilku technicznych uwag – konkretnych firm sprzedających domeny, porównania ich cen itp. Bo IMHO wybrać czy też znaleźć sobie domenę to pikuś, ale później zaczynają się schody – szczególnie jeśli tego nie robiło się nigdy wcześniej i nie ma się kompletnie wiedzy na ten temat. Na dniach uruchomię blog na własnym hoście i pod swoją domeną więc mam kilka doświadczeń, których nikt nie opisał i nie poprowadził za rękę, a mógłby:
1) gdzie kupić domenę? – wiele firm kusi promocjami, ale za przedłużenie domeny każą sobie słono płacić, więc warto wybrać na początku droższą.
2) jak wgrać pliki na serwer, jakiego programu użyć – nigdy wcześniej tego nie robiłem i miałem z tym problemy.
3) dns – jak wyżej
Podsumowując – uważam, że jest wiele niewyeksploatowanych tematów na wpisy. Niestety trzeba w nie włożyć więcej wysiłku i czasu. Dlatego ja wychodzę z założenia że lepiej rzadziej publikować a mocniej, głębiej wnikać w temat.
pozdrawiam :)
30 sie 2007, 15:23
Zgadzam się, że lepiej rzadziej a bardziej wyczerpująco, ale z niecierpliwości i permanentnego braku czasu niestety rzadko mi to wychodzi. Nieważne.
Widzisz, mi z kolei wybór ciekawej domeny wydał się trudniejszy od spraw technicznych, kwestia spojrzenia na wszystko z innej perspektywy, do przemyślenia i stosowania na przyszłość.