Co to jest RSS
Interesujące? Nie chcesz przegapić żadnego nowego wpisu? Subskrybuj kanał RSS zielonego blogera!
Jeśli nie wiesz, zobacz co to jest RSS. I dzięki za odwiedziny
Opis encyklopedyczny jest na Wikipedii, struktury i definicja RSS na BrowseHappy, natomiast ja chcę zwrócić uwagę na korzyści jakie daje korzystanie z subskrypcji kanałów dla czytelnika, a również autora bloga.
RSS to łatwy i efektywny sposób dostarczania informacji o zmianach w interesujących nas serwisach. Dotyczy nie tylko blogów (choć ten przypadek najbardziej nas w tej chwili interesuje), ale również stron wiadomości, czy informacji o nowych produktach. Nie trzeba już wchodzić na każdą stronę oddzielnie, by sprawdzić czy nie opublikowano na niej nowych informacji. Wszelkie nowości same do nas przyjdą.
Sam skrót RSS zawiera w sobie znacznie więcej treści niż tylko jego rozwinięcie Really Simple Syndication, choć jest właściwie już tylko jednym ze standardów publikacji często aktualizowanej treści, zwanej z angielska feed, czyli zasilaniem (karmieniem?). Wszystko to kryje się pod umownym w tej chwili hasłem RSS. RSS feed, albo web feed oznacza też kanał wiadomości, czyli po prostu aktualizowane informacje z jednej konkretnej strony WWW.
Jak z tego korzystać
Środkowa litera S w akronimie RSS oznacza simple i faktycznie korzystanie z RSS jest bardzo proste. Wystarczy zaprenumerować swój ulubiony kanał klikając w odpowiedni link, ikonkę lub button i już zaktualizowane wiadomości dostarczane są prosto do naszego czytnika RSS. Zbyt prosto? ;) OK, więc od początku:
Czytnik RSS
Jak sama nazwa wskazuje służy do czytania wiadomości RSS, kanałów RSS, feedów, czyli po prostu zaprenumerowanych przez nas uprzednio informacji. Czytniki, zwane też agregatorami, można z grubsza podzielić na dwie grupy: dedykowane aplikacje (w tym również wtyczki do przeglądarek i aktywne zakładki w przeglądarkach) i czytniki online – takie jak Bloglines, Netvibes, nowa strona startowa iGoogle czy Google Reader. Osobiście uważam, że czytniki online wygodniejsze od dedykowanych aplikacji, przede wszystkim dlatego iż umożliwiają dostęp do naszych ulubionych wiadomości z każdego komputera połączonego z internetem, a nie tylko tego, na którym została zainstalowana aplikacja.
Moim domyślnym czytnikiem jest Google Reader, choć korzystam również z Bloglines – to ma sens, feedy związane z pracą i blogowaniem (to się czasem, choć rzadko, ze sobą łączy) trzymam w GR, a na Bloglines przeglądam lżejsze, bardziej rozrywkowe informacje. Przy okazji polecam zwięzły opis korzystania z Google Readera.
Kiedy już wybierzesz swój ulubiony czytnik RSS, możesz zacząć subskrybować (lepsze słowo: prenumerować) kolejne kanały RSS. To jest właśnie ta najprostsza pod słońcem czynność: wystarczy kliknąć w button lub ikonkę (czasem po prostu link oznaczony hasłem RSS) i już za chwilę kolejne aktualizacje wybranej strony będą trafiać do czytnika. RSS oznaczany jest zazwyczaj pomarańczową (to standard, choć mogą być też inne kolory) ikoną, taką jak w górnym prawym rogu mojego zielonego bloga.
Common Craft stworzyli interesujący film, wyjaśniający podstawy korzystania z RSS. Film z polskimi napisami, dzięki serwisowi dotSUB:
Nowe informacje prosto na Twój email
Niektóre strony (mój blog również) umożliwiają też otrzymywanie powiadomień na maila. Nie jest to zwykła lista subskrypcyjna, gdzie wysyłane są informacje o uaktualnieniach, ale pełny kanał RSS dostarczany prosto do Twojej skrzynki pocztowej. Jeśli z jakichś powodów nie chcesz, lub nie możesz korzystać z czytnika RSS, zawsze możesz zaprenumerować kanał RSS zielonego bloggera mailem, jak zwykle w prawym górnym rogu strony.
Od tej pory nie przegapisz już żadnej ważnej, nowej wiadomości i zajmie Ci to mniej czasu niż przedtem. Polecam więc korzystanie z kanałów RSS i zaprenumerowanie również najnowszych wiadomości z mojego bloga. Oprócz pełnego kanału nowych wpisów, udostępniam również subskrypcję wszystkich komentarzy, lub tylko komentarzy do pojedynczego wpisu – oznaczone małą ikonką pod każdym postem.














This post has 2 comments
październik 16th, 2008
Kanał RSS spełnia też jeszcze jedną ważną funkcję, z tego co czytałem to całe te tzw. pingowanie, które ma na celu przyspieszenie indeksacji miedzy innymi w google, opiera się też na rss. Niby wszystkie strony można pingować, ale te bez rss wcale się szybciej nie indeksują, co sam sprawdziłem, a taki wordpress to czasem nawet w kilka minut zaindeksuje nowy wpis.
maj 27th, 2009
Chciałbym przy okazji tego wpisu zaproponować nową możliwość jaką daje “RSSFeeds” system dynamicznego menu opartego na kanałach RSS. Jeżeli ten blog ci sie podoba i chciałbyś wyświetlać na bieżącą nowe wpisy to teraz nic nie stoi na przeszkodzie. Szczegółowy opis można znaleść tutaj http://apex.dbe.pl lub odrazu wejść do systemu http://rssfeeds.dbe.pl
Trackbacks