Bat na blogi
Miesiąc temu (a dokładnie 27 lipca) Sąd Najwyższy wydał postanowienie w sprawie obowiązku rejestracji tzw. “prasy internetowej”. Postanowienia tego nikt jeszcze nie widział, bo też nigdzie do tej pory nie zostało opublikowane. I być może z tego powodu połowa polskiego internetu zachłysnęła się dziś wiadomościami podawanymi przez prasę, radio i telewizje (a i na blogach można też niemało przeczytać) o obowiązku rejestracji każdej strony internetowej (w tym bloga oczywiście też), która uaktualniana jest przynajmniej kilka razy w tygodniu (dzienniki) albo parę razy w roku (lub czasopisma).
Żeby nie powielać informacji pozwolę sobie tylko podać kilka odnośników do różnych artykułów w sieci które jak najbardziej warto przeczytać, żeby być na czasie i móc razem ze sporym kawałkiem blogosfery przyłączyć się do narzekań, oburzenia lub wręcz przeciwnie, wyśmiać całą sprawę jako nie wartą uwagi ;)
- Kretynizm prawniczy, czyli bój się bloga – na blogu radzącego webmastera Pawła Wimmera,
- Blog czyli gazeta … – na blogu studenta prawa Jewropejczyka – wisiało (nie wiem czy jeszcze do tej pory) na stronie głównej w Salonie24,
- Strony www to dzienniki lub czasopisma…? – na blogu Tomasza Topy,
- Internet do rejestracji – komentarz Igora Janke w Rzeczpospolitej
To tylko mała część szumu, który podniósł się w internecie po publikacji (chyba pierwsza dziś była Rzepa?) informacji o tym orzeczeniu – widmie. Generalnie słychać albo obawy, że jednak trzeba rejestrować (a to i kosztuje i czasu zabiera niemało, szczególnie gdy do rejestracji rzucą sie wszyscy właściciele blogów i blogasków), albo drwinę, lecz również podszytą obawami. Dlatego koniecznie trzeba przeczytać artykuł pt. Powoli Sieć zyskuje świadomość problemu rejestracji w serwisie Vagla.pl, gdzie znajdziemy całą masę treści i odnośników na ten i pokrewne tematy. Po przeczytaniu tego wszystkiego można mieć faktycznie mętlik w głowie. Nie jestem prawnikiem, ale przekonują mnie niektóre komentarze i mimo, że też od niedawna zająłem się publikacją treści na tym blogu, śpię sobie (a w wolnych chwilach coś czasem napiszę) spokojnie ;)
Natomiast najbardziej niepokojący jest fragment, też z Rzepy:
O tym, jakie będą konsekwencje postanowienia, zdecydują prokuratura i policja, gdyż to one będą decydować o ewentualnym ściganiu autorów stron WWW.
co jest juz bardzo niebezpieczne – bo co z tego, że każdy sąd nas uniewinni, czy nawet jeszcze wcześniej, do sprawy po prostu nie dojdzie – skoro to prokuratura i policja będą decydowały kogo i za co nękać, to w świetle ostatnich wydarzeń i prezentowanych przez pana generalnego prokuratora gwoździ (tudzież jego sławnego trzeciego telefonu) zastanawiam się, czy to nie przypadek i kto stoi za tym, że akurat dziś Rzepa wyciągnęła temat w którym od miesiąca nic się nie zmieniło?



Komentarze (4)
29 sie 2007, 20:20
Dużo szumu o nic…
30 sie 2007, 0:40
Jak większość szumu w blogosferze, ale huczy i to głośno ;)
I o ile jak najdalszy jestem od teorii spiskowych, to pomysł o nękaniu nieprawomyślnych blogerów jakoś nie mi się przestać kołatać po głowie.
30 sie 2007, 10:08
Bez przesady ;) Ponad to szykuje się znacznie większa “afera” w blogosferze ale to dopiero wrzesień/październik.
30 sie 2007, 14:49
A mógłbyś coś więcej o tej szykowanej na przełom września i października “aferze”?